Na antenie

DZIEŃ DOBRY PODLASIE

Najszybsze informacje, relacje, komentarze. Mówimy o sprawach, którymi żyje region, o ludziach którzy są nam bliscy o miejscach, które znamy, o wydarzeniach, którymi żyjemy - zaprasza Marcin Jabłkowski.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiowe Niedziele

2011-02-21 10:35:15
W najbliższą niedzielę, 27 lutego w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: Ścięcia Św. Jana Chrzciciela w Mszannie, Św. Apostołów Piotra i Pawła w Niemojkach, Najświętszego Serca Pana Jezusa w Próchenkach, Św. Jakuba Apostoła w Przesmykach.

Mszanna, Parafia Ścięcia Św. Jana Chrzciciela


08-207 Olszanka, Mszanna 3 gm. Olszanka, pow. Łosice,
Proboszcz: tel. (83) 357-51-29
Miejscowości należące do parafii: Mszanna.
Mieszkańców: 180.
Pierwotny kościół obrządku greko-katolickiego, w 1874 r. zamieniony przez rząd rosyjski na cerkiew. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w 1914 r., poświęcony w 1917 r., parafia wznowiona w 1925 r. z części par. hadynowskiej. Styl bizantyjski. Księgi metrykalne od 1926 r.
Odpusty: Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Cmentarz grzebalny: 500 m od kościoła.
Wizytacja kanoniczna: 2006 r. - Bp Zbigniew Kiernikowski.
Z parafii pochodzi: s. Filomena Czyrka.


Mszanna – parafia Ścięcia Św. Jana Chrzciciela, pierwotnie parafia unicka, wznowiona w 1925 r. Kościół murowany, wybudowany w 1914 r., poświęcony w 1917 r.

Unicka niegdyś parafia Mszanna doznała niemal wszystkich z szerokiego wachlarza represji stosowanych przez carskie władze. Jednak mimo wymyślnych szykan mszańscy unici nie dali się złamać.
Do Mszanny nietrudno trafić, miejscowość leży bowiem przy ważnej drodze z Międzyrzeca Podlaskiego do Łosic. Zanim Mszanna trafiła na karty historii z powodu oporu unitów, rozegrał się w okolicach tej wsi krwawy dramat powstańców styczniowych z oddziału majora Ludwika Lutyńskiego. Ścigany przez trzy kompanie piechoty i pół sotni kozaków oddział Lutyńskiego przyjął 7 września 1863 r. bitwę w lasach pomiędzy Mszanną a Chotyczami. Powstańcy nie zdążyli jednak zorganizować szyków, gdy nadciągnęli Rosjanie. W efekcie nastąpiła masakra, ofiarą której padło około 50 zabitych powstańców, a oddział Lutyńskiego został na kilka miesięcy wyeliminowany z walki.
Obserwujący przemarsze wojsk i nasłuchujący odgłosów bitwy mieszkańcy Mszanny nie spodziewali się zapewne, że za kilka lat im samym przyjdzie się zmierzyć z uzbrojonymi po zęby rosyjskimi żołnierzami oraz że powędrują gdzieś na Sybir szlakiem wyznaczonym przez powstańców.
Po raz pierwszy z carskim aparatem represji unici z Mszanny zapoznali się w 1867 r. Na Podlasiu odbywało się wtedy tzw. „usuwanie łacińskich naleciałości” z unickich cerkwi. Operacja polegała na tym, ze pod osłona wojska i żandarmów ze świątyń grekokatolików wyrzucano wszystko to, co odróżniało je od prawosławnych cerkwi, czyli np. ołtarze, organy, feretrony, chorągwie. Zabraniano tez unitom udziału w nabożeństwach majowych, różańcowych, śpiewania godzinek, używany w liturgii język polski zastąpiono rosyjskim. Unici nie przyjmowali tych zmian, najoględniej mówiąc, z entuzjazmem. Nierzadko zaprowadzający prawosławne porządki duchowny nie był wpuszczany do cerkwi, a czasem wręcz wyganiany z parafii. Opór unitów powodował przybycie wojska i żandarmów. Tak było w Mszannie, gdzie parafianie przeciwstawili się wyrzuceniu organów z ich cerkwi. Już w 1867 r. otrzymali za to porcję nahajek, zaludnili cele więzień. Nie obyło się też bez kar finansowych, rujnujących zupełnie gospodarzy.
Szykany z 1867 r. niczego nie nauczyły unitów z Mszanny. Rok później zostali ukarani kontrybucją za śpiewanie w kościele polskich pieśni. Nie minęły trzy lata, a parafia Mszanna stała się widownią krwawych wydarzeń. Działy się one w czerwcu 1871 r., a więc kilka lat wcześniej przed masakrami w Pratulinie i Drelowie. Do Mszanny przybył wyznaczony przez władze prawosłwny duchowny w miejsce wydalonego ks. Telakiewicza. Jednak parafianie nie wpuścili do cerkwi nowego pasterza, a szczególnie mocno przeciwstawiły mu się kobiety. One właśnie stały się ofiarami bestialskiego bicia przez kozaków i żandarmów. Bicia tak dotkliwego, że prowadzącego do śmierci. Wg księdza Pruszkowskiego, pod kozackimi nahajkami skonały Maria Czajkowska, Elzbieta Czajkowska, Maria Stefaniukowa i Oksenia Ryżkowska. Dotkliwie pobitych było znacznie więcej, a oprócz razów, wszystkie kobiety z parafii zostały obłożone 5-rublową kontrybucją. Mężczyźni musieli zapłacić dwa razy więcej. To nie był jednak koniec szykan. Parafia musiała tez utrzymać trzy roty piechoty i 200 kozaków, którzy przybyli tu na leże. Jako że cała parafia liczyła wówczas ok. 800 wiernych, to wynika z tego, ze każde gospodarstwo musiało wykarmić kilku żołnierzy, którzy rzecz jasna zachowywali się nie jak we własnym, a jak w podbitym kraju. To była jednak dopiero przygrywka do wydarzeń, które miały nastąpić w Mszannie w 1875 r.
W styczniu 1875 r. do stacjonujących w Mszannie żołnierzy dołączyło jeszcze 200 kozaków. Wspólnie „zajęli się” unitami z parafii. Najpierw urządzili swoistą obławę, aby wszystkich dostarczyć w pobliże cerkwi, gdzie czekał prawosławny pop. Jednak przywleczeni do cerkwi unici nie chcieli uznać nowego duszpasterza. Byli więc bici. Razy dostawał każdy kto skończył 16 lat. Kobiety i dzieci po 50 -100 nahajek, a mężczyźni nawet do 300.
W tym samym czasie rozegrała się w Mszannie bitwa o dzieci. Postanowiono bowiem pod przymusem ochrzcić najmłodszych parafian. Tyle że matki nie pozwalały żołnierzom odebrać dzieci po dobroci. Barykadowały się w domach, broniły się jak lwice przy pomocy domowych sprzętów i garnków z wrzątkiem. Siepacze nie pozostawali im dłużni, więc dochodziło w parafii do dantejskich scen. Niektóre matki groziły wręcz, że pozabijają dzieci, ale nie dadzą ich przechrzcić. W tym czasie, gdy kobiety walczyły o dzieci w Mszannie niemal nie było mężczyzn. Siedzieli oni bowiem w więzieniach, głównie w Siedlcach. Stąd 16 unitów z Mszanny popędzono na zsyłkę w głąb Rosji. Wg ustaleń ks. Pruszkowskiego w siedleckim więzieniu zabito nahajkami Klemesa Mironiuka i kilku innych parafian z Mszanny. Parafia musiała też zapłacić ogromną kontrybucję.
Dzisiejsza parafia pw. Ścięcia Św. Jana Chrzcicela w Mszanie należy do najmniejszych w diecezji. Jednak jeśli chodzi o unickie tradycje jest to parafia naprawdę Wielka.
Grzegorz Welik



Niemojki, Parafia Św. Apostołów Piotra i Pawła


08-200 Łosice gm. Łosice,
Proboszcz: tel. (83) 357-16-24
Proboszcz: Ks. Jan Zaleszczyk.
Miejscowości należące do parafii: Niemojki i stacja PKP (895-1 km), Dzięcioły (80-6 km), Łysocha (6-2 km), Nowosielce (143-5 km), Patków (185-3 km), Patków Prusy (35-5 km), Wólka Łysowska (270-5 km), Zaborów (23-6 km).
Mieszkańców: 1 420. Inne wyznania: 1.
Pierwotny kościół wybudowany w 1448 r., przez Piotra Kiszkę, starostę drohiczyńskiego. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w 1793 r. przez Jakuba Cicierskiego, podstolego drohiczyńskiego i tegoż roku konsekrowany przez Bpa Krzysztofa Kaczkowskiego; w 1905 r. powiększony staraniem ks. Juliana Rostowskiego. Styl neoklasycystyczny. W 1998 r. obchodzono uroczystość 550-lecia parafii. Księgi metrykalne od 1690 r. Kronika parafialna od 1690 r. Szkoły podst.: Niemojki kl. I-VI. Gimnazjum: Niemojki.
Odpusty: św. Apostołów Piotra i Pawła, Trójcy Św. Cmentarz grzebalny: 150 m od kościoła.
Wizytacja kanoniczna: 2006 r. - Bp Zbigniew Kiernikowski.
Z parafii pochodzi: s. Teresa Raszuk.



Pierwotny kościół wybudowany w 1448 r. przez Piotra Kiszkę, starostę drohiczyńskiego. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w 1793 r. przez Jakuba Cicierskiego, podstolego drohiczyńskiego i tegoż roku konsekrowany przez biskupa Krzysztofa Kaczkowskiego, w 1905 r. powiększony staraniem ks. Juliana Rostowskiego. Styl neoklasycystyczny. Miejscowości należące do parafii: Niemojki i stacja PKP, Dzięcioły, Łysocha, Nowosielce, Patków, Patków Prusy, Wólka Łysowska, Zaborów.

Niemojki to duża wieś, położona wśród morenowych wzgórz, o bardzo malowniczym krajobrazie. Leży na płn. – wsch. od Łosic, przy dawnym trakcie z Łosic do Drohiczyna. Dawne dokumenty archiwalne wymieniają wieś już w XV w. W 1428 r. Wielki Książę Litewski Witold darował Niemojki Mikołajowi Nasucie, którego uczynił swoim wojewodą na Podlasiu i nadał mu godność starosty drohickiego i mielnickiego.
W 1432 r. książę Zygmunt Kiejstutowicz po bitwie pod Oszmianą potwierdził nadanie wsi Nasucie. Następnie Niemojki przeszły w ręce starosty drohickiego Piotra Kiszki, administratora dóbr miedzyrzeckich i właściciela miejscowości Ciechanowiec, Sterdyń i Sokołów. Wybudował on w 1448 r. pierwszy kościół. Był on drewniany i prawdopodobnie przetrwał do wojen szwedzkich. Uległ spaleniu w 1657 r., kiedy to Podlasie zostało spustoszone przez wojska szwedzkie i Siedmiogrodzian. Z dokumentów biskupich wynika, ze podczas najazdu Szwedów świątynia spłonęła wraz ze swoim kapłanem.
Obecny klasycystyczny kościół parafialny w Niemojkach zbudowany został w miejscu poprzedniego w 1793 r. przez Jakuba Ciecierskiego, podstolego drohickiego. Wyświęcono kościół we wrześniu 1793 r. pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra I Pawła. Kościół ten nadal jest jednym z najważniejszych zabytków w regionie. Można oglądać tutaj wspaniały ołtarz główny, klasycystyczny, z elementami rokokowymi i późnobarokowymi, ołtarze boczne, ambonę, chrzcielnicę oraz bogate wyposażenie w sprzęt i szaty liturgiczne, pochodzące głownie z XVIII w. W sali parafialnej znajduje się obraz znanego malarza Józefa Buchbindera.
Warto też zajrzeć na cmentarz, żeby zobaczyć klasycystyczne katakumby z pierwszej połowy XIX w. z grobami rodziny Fayttów i Dobrzyńskich oraz grób poetki Wacławy z Grodzickich Czachowskiej. Właśnie z rodziną Fayttów związany jest pobyt w Niemojkach i okolicy znanego pisarza Stefana Żeromskiego. Bywał on tutaj, gdy uczył jako prywatny nauczyciel dzieci właścicieli majątku w Łysowie. Swój pobyt w Niemojkach i innych okolicznych dworach barwnie opisał w wydanych drukiem „Dziennikach”. Są tam dosyć pikantne (jak na wiek XIX) opisy romansów przyszłego pisarza z paniami z okolicznych dworów.
Miłośnicy historii dawnej i najnowszej powinni zajrzeć do Izby Pamięci Narodowej, która mieści się w budynku szkoły w Niemojkach. To jedna z najważniejszych tego typu placówek w regionie. Wystawiono tam bogate zbiory archeologiczne, etnograficzne, historyczne i biograficzne związane z Niemojkami i Ziemią Łosicką. Izba posiada ok. 2 tys. eksponatów, czyli tyle, ile przyzwoite muzeum. Są tu przedmioty z czasów wczesnego średniowiecza, późniejsze militaria, pamiątki z powstania styczniowego, kolekcja naczyń, a także części sławnej niemieckiej rakiety V2, bo trzeba wiedzieć, że właśnie w tych okolicach żołnierze Armii Krajowej prowadzili akcję odnalezienia i dostarczenia do Anglii owej cudownej broni Hitlera. Jest tu też wiele dawnych przedmiotów codziennego użytku z okolic Niemojek, zbiór pamiątek po poetce Wacławie Czachowskiej oraz dokumenty wydarzeń II wojny światowej. Izba Pamięci Narodowej posiada bogate tradycje, bowiem pierwsze eksponaty zaczęto w niej gromadzić w 1960 r.
Na terenie parafii w Niemojkach leży także wieś Dzięcioły. Tutaj można zapoznać się z prastarą historią naszego kraju, bowiem zachowało się wczesnośredniowieczne grodzisko. Pochodzi z XII w. i jest uznawane za największy tego typu obiekt w województwie mazowieckim, do którego administracyjnie nalezą tereny starej podlaskiej parafii w Niemojkach
Grzegorz Welik


Próchenki, Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa


08-207 Olszanka gm. Olszanka, pow. Łosice
Proboszcz: tel. (83) 357-51-81
Proboszcz: Ks. Tadeusz Turyk.
Miejscowości należące do parafii: Próchenki (507), Korczówka (283-8 km).
Mieszkańców: 790. Inne wyznania: 3.
Pierwotny kościół unicki, z 1669 r. uposażony przez króla Michała Wiśniowieckiego, zamieniony na cerkiew w 1874 r. Kościół ten spalił się w czasie I wojny światowej. Następny drewniany, wybudowano w 1920 r. Parafia wznowiona w 1921 r. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1989-1992, staraniem ks. Henryka Demiańczuka, konsekrowany w 1992 r. przez Bpa Jana Mazura. Styl współczesny. Księgi metrykalne od 1921 r. Kronika parafialna od 1669 r. Kaplica dojazdowa: Korczówka. Szkoły podst.: Próchenki kl. I-VI (szkoła niepubliczna).
Odpusty: Najświętszego Serca Pana Jezusa, MB Bolesnej, św. Agaty i św. Maksymiliana (w Korczówce). Cmentarz grzebalny: 200 m od kościoła.
Wizytacja kanoniczna: 2006 r. - Bp Zbigniew Kiernikowski.
Z parafii pochodzą: ks. ks. Andrzej Filipiuk, Krzysztof Czyrka, Andrzej Prokopiak. Siostry zakonne: Sylwia Hryciuk, Anna Mikołajczuk, Agnieszka Piotruk.

Próchenki, parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pierwotny kościół unicki, z 1669 r. uposażony przez króla Michała Wiśniowieckiego, zamieniony na cerkiew w 1874 r. Kościół ten spalił się w czasie I wojny światowej. Następny drewniany, wybudowano w 1920 r. Parafia wznowiona w 1921 r. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1989-1992, konsekrowany w 1992 r. Miejscowości należące do parafii: Próchenki, Korczówka.

Próchenki to wieś w gminie Olszanka, niedaleko Łosic. To typowo podlaska wieś. Niegdyś funkcjonowała tutaj unicka parafia, licząca sporo, bo około 1,5 tys. wiernych.
Kościół w Próchenkach uposażył król Michał Korybut Wisniowiecki w drugiej połowie XVII wieku. W 1867 roku, za obronę organów cerkiewnych, które carskie władze chciały usunąć w ramach walki z „katolickimi naleciałościami” w obrządku unickim, parafia zapłaciła niebagatelna kwotę 15 tys. zł kontrybucji. Unici zaznali też kozackich nahajek, a 100 z nich siedziało przez pól roku w więzieniach w Białej i w Siedlcach. W 1874 roku unicki ksiądz z Próchenek przyjął prawosławie i próbował odprawiać nabożeństwa według prawosławnej liturgii. Przeciwstawili się temu wierni, za co obłożono ich karą pieniężną. Tych których uznano za prowodyrów oporu wobec nowej wiary wywieziono w pętach do więzienia w Białej, a ich gospodarstwa zlicytowano. 15 lutego 1875 roku do Próchenek i pozostałych wsi tej parafii przybyły dwie roty piechoty i cztery sotnie kozaków. Przybysze stanęli na kwaterach u unitów, co oznaczało doszczętne złupienie zapasów i wyrżnięcie trzody. Zmęczeni pobytem wojska unici zostali zgromadzeni przed szkołą, gdzie musieli odpowiedzieć na pytanie, czy przyjmą prawosławie. Gdy wszyscy odpowiedzieli, że nie, Rosjanie zastosowali sprawdzoną już w innych unickich parafiach procedurę. Codziennie, przez prawie dwa tygodnie wszyscy dorośli otrzymywali po 100 nahajek, młodzież od lat 15 – po 50. Bito nawet chorych, których codziennie dowożono na plac kaźni furmankami. Po dwóch tygodniach dodano do bicia nowa szykanę, wszystkich unitów łącznie z dziećmi pędzono codziennie do Olszanki, gdzie kazano im stać nieruchomo, bez nakrycia głowy, twarzą pod wiatr. Pogoda była wówczas iście marcowa. Deszcz przeplatał się ze śniegiem i wichurą. Unici musieli tak stać od świtu do zmierzchu przez trzy tygodnie. Nie ustawało również bicie, z tym, że karą chłosty objęto również dzieci od 10 roku życia. Dostawały one po 50 batów dziennie. Te krwawe represje trwały do 6 kwietnia, kiedy to utrudzeni swym katowskim rzemiosłem żołnierze odeszli do koszar. Pozostawili ogołocone z trzody i sprzętów zagrody, pobitych i schorowanych mieszkańców parafii. Od bicia i stania na mrozie zmarli: Jan Antoniuk, który otrzymał 500 nahajek, Jozafat Hryciuk, który otrzymał tyle samo razów, a 16-letni Paweł Ignaciuk dostał 400 nahajek i umarł. Po długich cierpieniach zmarł również Paweł Justyczuk i Lewczukowa. Ośmiu unitów z parafii Próchenki wywieziono do Rosji. O tamtych czasach nie przypomina już kościół, bowiem ten który stoi obecnie zbudowano później, pod koniec ubiegłego wieku.
Dzisiejsze Próchenki zainteresują zapewne miłośników przyrody. Utworzono tu bowiem użytek ekologiczny o nazwie „Liwo”. Liwo to takie bagienko o powierzchni ok. pól hektara na gruntach wsi Próchenki. Można tu znaleźć wiele ciekawych ptaków, takich jak np. potrzos, rokitniczka, gąsiorek, cierniówka czy perkozek. Można także spotkać czaplę, kszyka, pliszkę, dymówkę, brzegówkę. Można tu także zobaczyć cały szereg płazów, a miłośnicy motyli będą tu mieli prawdziwy raj.
Grzegorz Welik




Przesmyki, Parafia Św. Jakuba Apostoła


08-109 Przesmyki, ul. Narutowicza 3 gm. Przesmyki, pow. Siedlce, woj. mazowieckie
Proboszcz: tel. (25) 641-23-24
Proboszcz: Ks. Marek Antonowicz (senior).
Wikariusz: Ks. Mariusz Szyszko.
Na terenie parafii mieszka: Ks. Walerian Grondzik.
Miejscowości należące do parafii: Przesmyki (427), Górki (114-3km), Kaliski (91-1,5 km), Kamianki Czabaje (183-7 km), Kamianki Lackie (249-6 km), Kamianki Nicki (137-6 km), Kamianki Wańki (91-3 km), Koryciany (120-7 km), Kukawki (84-4 km), Lipiny (167-7 km ), Łęczycki (184-5 km), Olędy (13-9 km), Pliszki (57-5 km), Pniewiski (171-2 km), Podraczynie (31-5 km), Raczyny (190-4 km), Rzewuski (126-4 km ), Tarków (93-5 km), Tarkówek (90-3 km), Zalesie (37-3 km), Zawady (126-6 km).
Mieszkańców: 2 745. Inne wyznania: 1.
Pierwotny kościół wybudowany został w 1224 r., spalony przez Szwedów w 1657 r. Kościół ten odbudowano i przetrwał do 1776 r. Obecny kościół parafialny drewniany, wybudowany w 1776 r., przez ks. Ludwika Wessela, konsekrowany w 1783 r. przez Bpa Jana Szyjkowskiego. Wystrój wnętrza barokowy. Księgi metrykalne od 1769 r. Kronika parafialna od 1969 r. Kaplica dojazdowa: Kamianki Lackie. Szkoły podst.: Przesmyki kl. I-VI, Kamianki Lackie kl. I-III. Gimnazjum: Przesmyki.
Odpusty: św. Jakuba Apostoła, Matki Boskiej Różańcowej, św Barbary, Zmartwychwstania Pańskiego, MB Królowej Polski (w Kamiankach L.). Cmentarz grzebalny: 1 km od kościoła.
Wizytacja kanoniczna: 2006 r. - Bp Zbigniew Kiernikowski.
Z parafii pochodzą: ks. ks. Stanisław Olędzki, Kazimierz Lipiński, Henryk Adamczuk, Tadeusz Skolimowski, Krzysztof Toczyski, Marek Skwierczyński, Wasilewski, Tadeusz Olędzki, Andrzej Toczyski. Bracia zakonni: Adam Izdebski. Siostry zakonne: Dorota Korycińska, Sabina Korycińska, Joanna Korycińska, Zofia Kukawska, Borgia Wyrozębska, Andrzeja Wyrozębska, Maria Teresa Boruta, Barbara Lipińska, Mieczysława Tarkowska, Alicja Tarkowska, Maria Anna Toczyska, Maria Malwina Toczyska, Apolonia Bogusławska.

Pierwotny kościół wybudowany został w XV w., spalony przez Szwedów w 1657 r. Obecny kościół parafialny drewniany, wybudowany w 1776 r., przez ks. Ludwika Wessela, konsekrowany w 1783 r. przez biskupa Jana Szyjkowskiego. Wystrój wnętrza barokowy. Miejscowości należące do parafii: Przesmyki, Górki, Kaliski, Kamianki Czabaje, Kamianki Lackie, Kamianki Nicki, Kamianki Wańki, Koryciany, Kukawki, Lipiny, Łęczycki, Olędy, Pliszki, Pniewiski, Podraczynie, Raczyny, Rzewuski, Tarków, Tarkówek, Zalesie, Zawady.


Zarówno wieś, jak i parafia Przesmyki mają kilkusetletnią historię. Przesmyki są wsią drobnoszlachecką, zamieszkaną od wieków przez szlachtę cząstkową, podobnie jak otaczające ją zaścianki. Miejscowa legenda głosi, że nazwa wsi pochodzi od tego, że w dawnych czasach w okolicy był wąski pas zalesionego terenu, którym można było przejść, nie będą zauważonym, natomiast na wschód i na zachód nie było lasów, a więc trudno było się tamtędy przedostać nie zwracając na siebie uwagi. Nieprzyjaciele przesmykiwali się tym zalesionym odcinkiem na rozboje i grabieże, i od tego powstała nazwa wsi Przesmyki. Ta legenda, jeśli nosi w sobie jakiś zalążek prawdy, musi pochodzić z czasów średniowiecznych, kiedy faktycznie te tereny były najeżdżane przez wojownicze plemiona Jaćwingów i Litwinów. Później, od XV w., nieprzyjaciele raczej tędy nie przechodzili, a jeśli już weszli w granice Rzeczpospolitej, to raczej poruszali się głównymi szlakami komunikacyjnymi, a nie leśnymi przesmykami, bo byli to Szwedzi, Kozaczy, Tatarzy, Siedmiogrodzianie, Austriacy, Niemcy, Rosjanie, bo tacy najeźdźcy przetaczali się przez nasz kraj w ostatnich kilku wiekach. Doświadczyła tych najazdów także parafia Przesmyki.
Regest poborowy z czasów króla Stefana Batorego z 1580 r. podaje, że parafia przesmycka była jedną z największych z ówczesnym powiecie drohickim i liczyła 27 wsi. W 1657 r. Szwedzi spalili tutejszy kościół. A kościół to najważniejszy obiekt z wartych obejrzenia budynków w Przesmykach. Pierwszy drewniany kościół parafialny p.w. Św. Jakuba Apostoła pochodził z 1465 r. i to on został spalony przez Szwedów podczas „Potopu”. Obecny kościół wzniesiony z drewna w 1776 r. konsekrowany został w 1783 r. Wewnątrz na uwagę zasługuje ołtarz główny oraz boczne, datowane na XVIII wiek, które zostały przeniesione z Siemiatycz. Kościół w Przesmykach zaliczany jest do najcenniejszych sakralnych zabytków drewnianych w regionie.
    Przed kościołem stoi murowana dzwonnica – brama, wzniesiona w 1869 r. W zespole kościoła od strony wschodniej znajduje się XIX-wieczna drewniana organistówka. Na cmentarzu parafialnym usytuowana jest neogotycka kaplica, zbudowana ok. połowy XIX wieku, z ludowymi rzeźbami św. Kazimierza i św. Jacka. Przed Gminnym Ośrodkiem Kultury, bo Przesmyki to wieś gminna, stoi pomnik poświęcony marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, zbudowany w 2000 r., w miejsce pomnika z roku 1932. Wielka odbudowa związana też była z pobliską miejscowością Zawady – Majówka, należącą także do parafii w Przesmykach. Najpierw jednak była wielka budowa. Na skrzyżowaniu drogi Siedlce – Łosice z drogą do Przesmyk wzniesiono bowiem kopiec, poświęcony Marszałkowi Piłsudskiemu. Kopiec ten był ogromną inicjatywą miejscowej ludności, pod wodzą nauczyciela Czesława Dylewicza. Ta inicjatywa to nawiezienie 30 tys. furmanek ziemi. 12 maja 1936 r. nastąpiło symboliczne sypanie kopca przez ludność całej gminy Przesmyki. Na uroczystość przybyły najwyższe władze państwowe: prezydenta RP Ignacy Mościcki, naczelny wódz sił zbrojnych marszałek Edward Rydz – Śmigły i wielu innych oficjeli. Przebieg uroczystości był transmitowany przez radio i utrwalony na taśmie filmowej. Przesmyki i Zawady – Majówka stały się miejscowościami bardzo znanymi. Do dziś zachowały się w dawnej prasie fotografie z tamtych uroczystości, świadczące o jej rozmachu i wielkości kopca.
To była budowa. A odbudowa? Odbudowa to lata 80-te XX w. Kopiec wymagał odbudowy, gdyż został zdewastowany pod koniec II wojny światowej. Niemcy go oszczędzili, ale Armia Czerwona urządziła tutaj rampę do przeładunku bydła i kopiec został poważnie zniszczony. Minęło wiele lat i dopiero członkowie „Solidarności” z siedleckich zakładów pracy, Mostostalu i Stalchemaku, pod szyldem Towarzystwa Miłośników Podlasia kopiec odbudowali. Czynili to pod czujnym okiem agentów Służby Bezpieczeństwa, którzy notowali, fotografowali, ale w odbudowie nie przeszkodzili i kopiec został przywrócony do świetności. Minęło kilkanaście lat i znowu z kopcem nie było najlepiej. Znowu jednak poprawiono jego stan, o czym może przekonać się każdy, kto jedzie trasą Siedlce – Łosice.
Grzegorz Welik

OHP CAMP - Wojewódzki Turniej Piłki Nożnej

22 maja na stadionie miejskim w Siedlcach zostanie rozegrany turniej drużyn OHP w piłce nożnej więcej

Konferencje Kół Naukowych UPH

17 maja i 20 maja Koła Naukowe na Wydziale Nauk Ścisłych UPH organizują dwie interesujące konferencje więcej
zobacz wszystkie