Na antenie

RADIORANEK PON.

Zapraszamy do wspólnego wyśpiewania Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, a chorych i cierpiących zapraszamy do włączenia się w celebrację Eucharystii. O poranku - również wiadomości "Z życia Kościoła". Zaprasza Karolina Bogudał.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiową Niedzielę

2012-11-21 14:47:18
W najbliższą niedzielę, 25 listopada w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: NMP Królowej Polski. W Gocławiu, Matki Boskiej Bolesnej w Goźlinie, Wniebowzięcia NMP w Wildze. Św. Antoniego Padewskiego w Huszlewie

Gocław. Parafia NMP Królowej Polski


Parafia erygowana w 1937 r. Pierwotny kościół drewniany, wybudowany w latach 1936-1937. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1985-1989, staraniem ks. Czesława Ciołka. Styl współczesny. Miejscowości należące do parafii: Gocław, Kalonka, Grzebowilk, Zawadki, Żelazna.

Gocław to miejscowość w pobliżu Pilawy w pow. garwolińskim. Wieś może poszczycić się historią, sięgającą 1536 r. Jest też w jakimś sensie wyjątkowa, bowiem nie ucierpiała w czasie szwedzkiego Potopu, co w tej części Rzeczpospolitej należało do wyjątków. Parafia Gocław nie należy do najstarszych w regionie, erygowano ją bowiem w latach 30. XX w. Gocławscy parafianie zdążyli już jednak zamienić dawną drewnianą świątynię, wybudowaną w latach 1936 – 1937 na murowany kościół, który wzniesiono prawie dokładnie pół wieku po drewnianym.
Tereny parafii Gocław leżą na obrzeżach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, z jednej strony blisko Warszawy, Garwolina, Mińska Mazowieckiego, a więc ośrodków miejskich. Z drugiej zaś bogactwo zdrowych sosnowych lasów, rezerwatów przyrody – niemalże na miejscu. Nie ma w Gocławiu takich wspaniałych i znanych zabytków jak w wielu pobliskich miejscowościach pow. garwolińskiego i mińskiego. Bo oto w pobliżu Kołbiel, Osieck, Rudno, Rudzienko czy Radachówka. Ale i o miejscowościach z gocławskiej parafii możemy coś powiedzieć. Na przykład o wsi Kalonka, gdzie odkryto ślady osadnictwa z epoki brązu. Są to najstarsze ślady ludzkiej działalności w tej części naszego kraju, jest więc Kalonka z parafii Gocław niejako kolebką cywilizacji na nadwiślańskim Mazowszu.
Badaczom dziejów powstania styczniowego na pewno coś powie nazwa wsi Żelazna. 25 VIII 1863 r. w okolicach Żelaznej rozegrała się krwawa bitwa powstańców z wojskiem rosyjskim. Oddział powstańczy liczył ok. 100 strzelców i kosynierów oraz 300 jeźdźców, a dowodził nim płk Ludwik Żychliński. Rosjan było cztery razy więcej, toteż nie dziwi przegrana Polaków i duże straty powstańców. Płk. Żychlinski dowodził sławnym oddziałem „Dzieci Warszawy”, a maszerował z Czerska na spotkanie z gen. Michałem Haydenreichem – Krukiem. W wyniku starcia Polacy musieli wycofać się na drugą stronę Wisły, niestety nie wszyscy. Około stu poległych spoczęło w Żelaznej. Ich wspólna mogiła znajduje się przy miejscowej drodze.
Bitwa pod Żelazną weszła nie tylko do historii działań powstania styczniowego. Weszła też do historii polskiej literatury. W oddziale powstańczym, który krwawo starł się z Rosjanami w Żelaznej, walczył młody gimnazjalista Aleksander Głowacki. To nie kto inny, jak znany później pisarz, autor m. in. „Lalki” i „Faraona”. Tyle że pisał nie pod własnym nazwiskiem, a pod pseudonimem Bolesław Prus. Za sprawą powstańczej bitwy Żelazna z parafii Gocław weszła też do historii literatury pięknej, ale nie autorstwa Bolesława Prusa, a Stanisława Strumph-Wojtkiewicza, który opisał dzieje oddziału płk. Żychlińskiego w powieści „Romans dowodcy”.
Przykład miejscowości z parafii Gocław dowodzi, że nawet niewielkie wsie, leżące niejako w cieniu dawnych magnackich siedzib, mają swoją historię i swoje sekrety, tak jak pamiątki z epoki brązu w Kalonce. Nie wiadomo ile jeszcze takich tajemnic kryje ziemia w parafii Gocław.
Grzegorz Welik 



Goźlin - Mariańskie Porzecze, parafia Matki Boskiej Bolesnej, Sanktuarium Maryjne.

Dawny kościół ufundowany został w 1699 r. wraz z klasztorem OO. Marianów przez Jana Lasockiego, uległ zniszczeniu w 1769 r. w czasie pożaru. Obecny kościół parafialny drewniany wybudowali OO. Marianie w 1776 r. Po kasacie zakonów w Polsce przez rząd rosyjski w 1864 r. parafią zarządzało duchowieństwo diecezjalne, a od 1966 r. ponownie OO. Marianie. Styl barokowy. Miejscowości należące do parafii: Mariańskie Porzecze, Goźlin Górny, Goźlin Mały, Gusin, Nieciecz, Ostrybór, Podole Nowe, Siedzów, Szymonowice Duże, Szymonowice Małe, Wicie, Tatarczysko i Kępa Podolska.

Parafia Matki Boskiej Bolesnej w Goźlinie - Mariańskim Porzeczu
Gożlin – Mariańskie Porzecze to miejscowość położona nad Wisłą, kilka kilometrów na północ od gminnej Wilgi. Znajduje się tam kościół, który wprawi w zachwyt każdego miłośnika drewnianej sztuki sakralnej.
Sanktuarium w Goźlinie to zasługa przede wszystkim Ojców Marianów, którzy od wieków wpisują się w tradycję tej miejscowości. Marianie to pierwsze katolickie zgromadzenie założone przez Polaka, jako jedyne powstałe w dobie przedrozbiorowej. Zakon założył w 1673 roku Stanisław Papczyński, żyjący w latach 1631 – 1701 (pierwotne nazwisko Jan Papka), a zatwierdził w 1681 roku papież Innocenty XI. Dom pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Bolesnej został założony jako trzeci w kolejności klasztor Zgromadzenia, po Puszczy Mariańskiej i Górze Kalwarii. Ojciec Założyciel ofiarował dla tego domu obraz Matki Bożej, przywieziony do Goźlina z domu rodzinnego w Podegrodziu koło Starego Sącza. Przy obrazie tym miał według tradycji przyjść na świat Jan Papka (pierwotne nazwisko), późniejszy założyciel Zakonu Marianów. Obraz ten zasłynął później licznymi łaskami i do dziś jest czczony przez okolicznych wiernych.
Obecny, drewniany kościół parafialny, zbudowany został w 1776 roku w miejsce starego, spalonego kilka lat wcześniej. Parafia istnieje od samego początku obecności Marianów w tym miejscu, czyli od roku 1699. Klasztor goźliński (dawniej wieś, na terenie której się znajduje, nazywała się Goźlin i nazwa ta przetrwała w tradycji do dziś) dotknięty został po powstaniu styczniowym ukazem carskim kasującym zakony i zamknięty. Parafią w Goźlinie zarządzało od 1864 roku duchowieństwo diecezjalne. Marianie powrócili tam po 102 latach w 1966 roku, a cztery lata później otwarto na nowo kanonicznie dom zakonny.
Kościół w Mariańskim Porzeczu jest prawdziwą perłą budownictwa drewnianego na skalę ogólnopolską. Okazała, trzynawowa bazylikowa budowla przypomina barokowe kościoły murowane, ale cała wykonana jest z drewna.. Drzwi główne i boczne posiadają stare okucia. Niesamowite wrażenie sprawia jednak dopiero wnętrze tego kościoła, całe bowiem ozdobione jest iluzjonistycznymi temperowymi polichromiami, wykonanymi przed ponad dwustu laty przez zakonnika Jana Niezabitowskiego, którego prace można podziwiać również w innych kościołach regionu. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Niepokalanej, patronki zakonu Marianów. W transepcie słynący łaskami obraz Matki Boskiej Goźlińskiej , który na początku XVII wieku namalował nieznany autor. Obraz ten został namalowany na płótnie lnianym o wymiarach 107 na 132 cm i jest w typie Matki Boskiej Częstochowskiej. Na skrzyżowaniu nawy głównej i transeptu znajduje się Gwiazda Mariańska z napisami „10 cnót Najświętszej Marii Panny” – symbol reguły zakonu Marianów. Malowidła, wykonane częściowo na płótnie, częściowo na zagruntowanych belkach ścian, można od 1994 roku podziwiać w pełnej krasie. Wtedy to bowiem zakończono wieloletnie prace konserwatorskie. W tym samym roku Ministerstwo Kultury uznało kościół w Mariańskim Porzeczu czyli Goźlinie za najlepiej utrzymany obiekt zabytkowy w kraju. O tym czy były podstawy do takiej oceny, najlepiej przekonać się osobiście.
Grzegorz Welik


Wilga, parafia Wniebowzięcia NMP. Kościół uposażony został w 1407 r. Następny drewniany, wybudowany w 1771 r. przez Bogusława Zajączka, podczas wojny w 1915 r. spalił się. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1913-1918, staraniem ks. Jana Bednarka. Styl neogotycki. Miejscowości należące do parafii: Wilga, Kol. Wilga, Celejów, Cyganówka, Holendry, Malinówka, Ossówka, Podole Stare, Skurcza, Trzcianka, Uśniaki, Władysławów, Wola Celejowska, Wola Władysławowska, Wólka Gruszczyńska, Zakrzew.




 Parafia Wniebowzięcia NMP w Wildze


Gminna miejscowość Wilga położona jest w pobliżu ujścia rzeki Wilgi do Wisły, na wysokim brzegu tej ostatniej. Rzeka Wilga jest prawym dopływem Wisły i mimo niewielkiej długości (67 km) należy do ciekawych zjawisk hydrologicznych. Chodzi o to, że w górnym biegu rzeka Wilga bifurkuje z rzeką Małą Bystrzycą. To trudne słowo oznacza, że rzeka rozwidla się na płynące w przeciwnych kierunkach i należące do różnych dorzeczy cieki wodne.
Wilga jest miejscowością znaną w całym kraju ze względu na swe walory klimatyczne. Jest to od wielu lat miejsce wypoczynku tysięcy osób, głównie z Warszawy, ale nie tylko ze stolicy. Tradycje letniskowe Wilgi sięgają okresu 20-lecia międzywojennego. Dużo starsze są dzieje Wilgi jako miejscowości – wsi, a nawet przez około 100 lat miasta. Pierwsze wzmianki o Wildze pochodzą z XIV wieku, kiedy to miejscowość była siedzibą rodu Zajączków-Wilckich. W 1554 roku Wilga otrzymała prawa miejskie, ale nie utrzymała ich zbyt długo. Wojny tragicznej dla Rzeczpospolitej połowy XVII wieku tak wyniszczyły Wilgę, że miejscowość wróciła do statusu wsi.
Obecna Wilga słynie przede wszystkim z atrakcji turystyczno – wypoczynkowych. Niegdyś jednak położenie miejscowości sprzyjało działaniom zbrojnym, których w tych okolicach toczyło się niemało. Czasy powstania Kościuszki pamięta krzyż na grobie kawalerzystów poległych podczas sławnej bitwy pod Maciejowicami, która rozegrała się nie tak daleko od Wilgi 10 października 1795 roku. Walki podczas kampanii wrześniowej 1939 roku upamiętnia na cmentarzu kopiec na grobie 46 polskich żołnierzy poległych podczas zmagań z Niemcami. Tysiące żołnierzy znalazło się w Wildze i okolicach latem 1944 roku. Tutaj bowiem przebiegała koncentracja wojsk przed forsowaniem Wisły. Wycięto wtedy wiele drzew w pięknych okolicznych lasach. Posłużyły one jako materiał do budowy przeprawy na przyczółek Warecko-Magnuszewski.
Na szczęście wojna nie zniszczyła wszystkich drzew i Wilga zachowała swój letniskowy charakter. Mogła więc kontynuować swoje letniskowe tradycje także po II wojnie światowej. Letnisko, a właściwie osiedle klimatyczno-wypoczynkowe Wilga powstało w 1929 roku. Pomysł jego utworzenia wymusiła niejako sytuacja ekonomiczna właściciela majątku Wilga hrabiego Stanisława Kostki Rostworowskiego. Jako że majątek nie przynosił dochodów z tradycyjnych rolniczych źródeł, hrabia Rostworowski postanowił go rozparcelować. Tyle że parcelował nie tak jak zazwyczaj czyniono, czyli na działki uprawne dla rolników, a na działki letniskowe. Decyzja hrabiego była strzałem w dziesiątkę, bowiem popyt na działki był nadzwyczajny. W ciągu zaledwie trzech dni, począwszy od 2 czerwca 1939 roku sprzedano tych działek aż 1850. Właściciele tych działek szybko przekształcili Wilgę w popularne letnisko. Na początku lat 30 z Warszawy można tu było dotrzeć tylko statkiem. Kursował wtedy po Wiśle parowiec „Warneńczyk”, a kasyno w Wildze rozbrzmiewało gwarem licznych letników. Letniskowa Wilga rozwija się nieprzerwanie od prawie 80 lat, przyciągając coraz liczniejszą grupę amatorów wypoczynku wśród sosnowych lasów.
Wilga i okolice słyną przede wszystkim z walorów krajobrazowych, takich jak piękne lasy o specyficznym leczniczym mikroklimacie, woda, cisza i spokój. Chociaż akurat z ciszą i spokojem to niezupełnie prawda, bowiem Wilga tętni życiem nie tylko w wakacje i weekendy, ale również wiosną i jesienią. Dzieje się tak dzięki licznym ośrodkom wypoczynkowym, które przyciągają gości nie tylko z Warszawy – zgodnie z przedwojenną tradycją, ale i z całej Polski.
Oprócz typowych dla Mazowsza lasów sosnowych i mieszanych można spotkać w okolicach Wilgi resztki lasów olchowych (tzw. olsów).W lasach otaczających Wilgę żyją łosie, sarny, dziki, borsuki i kuny. Nad rzeką Wilgą można zaś spotkać bobry i wydry.
Oprócz walorów przyrodniczych Wilga posiada też ciekawą historię, także tą parafialną. Wilga była miejscowością parafialną już prawie 600 lat temu, bowiem pierwotny kościół uposażono tu w 1407 roku. Kościół ten nie doczekał do naszych czasów, podobnie jak następny, wybudowany w drugiej połowie XVIII wieku, a spalony podczas I wojny światowej. Ten obecny, neogotycki kościół w Wildze zbudowano przed 90 laty według projektu Kazimierza Pleszczyńskiego. Warto tu zajrzeć i w chwili skupienia obejrzeć piękne witraże wykonane w warsztacie Romana Godlewskiego w Ciechanowcu. Warto też zwrócić uwagę na ołtarze – główny przyścienny i dwa boczne. Choć wykonane je zaledwie kilka lat temu, to zrobiono to według odnalezionych projektów z 1914 roku. Dziś więc możemy oglądać dzieła, które z powodu wybuchu I wojny światowej czekały niemal wiek, by ujrzeć światło dzienne.
Grzegorz Welik




Huszlew - parafia Św. Antoniego Padewskiego

Parafia Św. Antoniego Padewskiego w Huszlewie. Proboszcz: ks. Wojciech Burkat. Kościół uposażony w 1666 r. przez Alberta Emeryka Mleczkę, wojewodę podlaskiego i jego żonę Annę z Opalińskich, odbudowany w 1735 r. przez Franciszka Korybut-Woronieckiego. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1859-1867 przez Jeremiasza Woronieckiego. Miejscowości należące do parafii: Huszlew, Bachorza, Dziadkowskie, Felin, Juniewicze, Kiełbaski, Kobylany, Kownaty, Krasna, Krzywośnity, Liwki, Waśkowólka, Władysławów, Wygoda, Wygnanki, Zienie, Żurawlówka.
 
Huszlew to wieś na pograniczu Równiny Łukowskiej i Wysoczyzny Siedleckiej. Położona 12 km na pd.-wsch. od Łosic. Mało która wieś w regionie posiada tak bogatą historię, sięgającą z górą tysiąca lat wstecz.
O tym, że już na przełomie IX i X wieku istniał tu lokalny ośrodek władzy świadczy wczesnośredniowieczne grodzisko obronne. Położone na południowy wschód od wsi, między Huszlewem a Makarówką, w rozwidleniu dwóch strumieni, nazywane było „Horodzisko” lub „Horodysko”. Zaznaczone było na mapach sztabowych sprzed I wojny światowej. Podwójna linia wałów miała kształt pierścieniowaty. Wysokość sięgała 2 m, a rozpiętość 130 na 115 m. W 1965 roku istniała tam dobrze zachowana fosa porośnięta łąką. Pod grodziskiem znajdowały się rozległe osady przygrodowe, pochodzące z VIII-XI wieku. W listopadzie 1936 roku prowadzone były powierzchniowe badania archeologiczne, powtarzane następnie co jakiś czas m. in. w latach 1957, 1965 i 1975. Grodzisko określano jako wczesnośredniowieczne, datowane na IX wiek - połowę X.
Być może grodzisko pozostałoby nadal jedynie grodziskiem, gdyby nie beztroska pewnego miejscowego rolnika, który postanowił zrównać je z ziemią. Zamiary te jednak w porę udaremniono, ale że uszkodzenia powstały spore, archeolodzy przystąpili do prac zabezpieczających. Przy tej okazji wyszło na jaw, że być może obiekt nie jest grodziskiem, lecz obozem warownym. Świadczy o tym brak typowych pozostałości dla osadnictwa wielosezonowego. Tuż przy wale, po wewnętrznej stronie, odkryto resztki drewnianych budowli, zabudowanych z trzech stron. Nasuwa to przypuszczenie, że w nich średniowieczni wojowie mogli trzymać konie. Wzdłuż wałów zachowały się szczątki budynków mieszkalnych, zaś środek warowni był pusty. Być może służył jako plac ćwiczeń. Na podstawie tych i podobnych przesłanek archeolodzy postawili sensacyjną hipotezę, że jest to pierwszy odkryty przez polskich archeologów obóz wojskowy. Jako taki ma bezcenną wręcz wartość historyczną. Pochodzi bowiem z początków państwa polskiego.
Niejasna jest, zanim nie potwierdzą tego specjalistyczne badania znalezionych szczątków, dokładna data założenia obozu wojskowego w pobliżu Huszlewa. Wśród kilku koncepcji jego powstania dwie, zdaniem archeologów, wydają się najbardziej prawdopodobne. Pierwsza z nich datuje jego założenie na czasy panowania Mieszka I, jeszcze zanim ten został chrześcijaninem. Nie można też wykluczyć, iż warownię założono jeszcze wcześniej tj. za panowania ojca księcia Mieszka I. W tym czasie miała powstać linia warownych obozów wojskowych takich jak Brześć, Dobryń Duży, Leśna Podlaska i Klimy. Miały one zabezpieczać wschodnią granicę państwa Polan. Druga hipoteza wiąże powstanie obozu wojskowego koło Huszlewa z okresem panowania Mieszka II i Masława na Mazowszu. To właśnie ten ostatni przez dłuższy czas opierał się podporządkowaniu swoich ziem planem zjednoczeniowym Kazimierza Odnowiciela, który do tych celów używał rycerstwa niemieckiego i wojsk Jarosława Mądrego z Rusi Kijowskiej. Być może, że właśnie pod Huszlewem walczono z wojskami księcia kijowskiego podczas jego pierwszej wyprawy w 1041 roku na oporne Mazowsze. Co ciekawe huszlewski gród pełnił swoją obronną funkcję nawet setki lat od budowy. W czasie ostatniej wojny ukrywano w nim przed żarłocznością niemieckiej administracji część huszlewskiego bydła.
Niestety obecnie wały zostały kompletnie zniszczone. Rolnik z Huszlewa, który nabył łąki od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, postanowił je wyrównać. Przy użyciu spychacza zepchnął blisko 2-metrowej wysokości obwałowania do fosy nieświadomy, że ma do czynienia z zabytkiem archeologicznym. Zajęła się tym bialska prokuratura, która jednak dała wiarę tłumaczeniom rolnika i umorzyła postępowanie w sprawie zniszczenia historycznych wałów.
Huszlew posiada też bogatą historię z czasów, o których zachowały się nie tylko informacje archeologiczne, ale również pochodzące ze źródeł pisanych. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1390 roku, kiedy to Abraham z Jaxów Chamiec – herbu Gryf otrzymał od króla Władysława Jagiełły włości, wśród których znajdował się Huszlew. Wieś początkowo należąca do klucza woźnickiego, na przełomie XV i XVI wieku usamodzielniła się. Wieloletnimi, a raczej wielowiekowymi właścicielami Huszlewa był ród książąt Woronieckich, który władał Huszlewem w latach 1726-1944. W lubelskim Archiwum Państwowym zachował się zbiór podworskich dokumentów z Huszlewa. Zbiór dalece niekompletny, bowiem zawierający tylko dokumenty ocalałe z dewastacji dworu i majątku, której dokonano latem 1944 roku. Nawet jednak to co zastało pozwala wyrobić sobie zdanie o wspaniałych tradycjach książęcych mieszkańców Huszlewa. Dwór, zwany też pałacem, po wojnie niszczejący i rozkradany, został w 1984 r. przekazany dawnym właścicielom. Był to pierwszy w Polsce przykład reprywatyzacji, więc po raz drugi Huszlew (wcześniej uznany za pierwszy odkryty wczesnośredniowieczny obóz wojskowy) odgrywał prekursorską rolę.
Odwiedzając Huszlew można zobaczyć jak mieszkali dawni właściciele dworu oraz jak wyglądały zabudowania folwarczne. Oczywiście w ogólnych zarysach, bowiem do dziś zachowały nie się zachowały się wszystkie budowle dworskie i folwarczne. W centrum wsi wznosi się neogotycki kościół pw. św. Antoniego Padewskiego, którego huszlewski wizerunek jest obiektem lokalnego kultu. Murowany, jednonawowy kościół wzniósł na miejscu dwóch poprzednich książę Jeremiasz  Woroniecki w latach 60-tych XIX wieku. Dość oryginalne wyposażenie kościoła stanowią neogotyckie ołtarze: główny – ze sceną ukrzyżowania i rodzajem stalli po bokach, lewy boczny – ze słynącym łaskami obrazem św. Antoniego oraz prawy – Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Oba ołtarze boczne posiadają ruchome zasłony z obrazami Józefa Buchbindera – lewy przedstawia św. Jana Nepomucena, a prawy św. Annę. W ścianie prezbiterium znajdują się dwa witraże z herbami Woronieckich.
Historia parafii Huszlew to nie tylko dzieje rodziny Woronieckich. Historię Podlasia i Polski tworzyli też mieszkający w okolicznych dworach w Dziadkowskich i Kobylanach Chrzanowscy i Frankowscy. To rodzinny dwór w Dziadkowskich wspominał z nostalgią znany historyk literatury prof. Ignacy Chrzanowski. Huszlew i okolice zapisały też piękną i tragiczną kartę wojenną. To tutaj wszak działał oddział partyzancki 34 Pułku Piechoty AK mjr „Zenona”, czyli Stefana Wyrzykowskiego. Zaś sam „Zenon” był częstym gościem dworu w Bachorzy.
Grzegorz Welik

[jk]

Chatka z piernika

Finał konkursu 19.12 w "Reymontówce" więcej

kolęda radiowa

Kolejna odsłona konkursu na współczesna kolędę lub pastorałkę więcej
zobacz wszystkie