Na antenie

DZIEŃ DOBRY PODLASIE

Najszybsze informacje, relacje, komentarze. Mówimy o sprawach, którymi żyje region, o ludziach którzy są nam bliscy o miejscach, które znamy, o wydarzeniach, którymi żyjemy - zaprasza Marcin Jabłkowski.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiową Niedzielę

2012-11-14 11:29:42
W najbliższą niedzielę, 18 listopada w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: Narodzenia NMP w Białej Podlaskiej, Podwyższenia Świętego Krzyża w Miętnem, Św. Aleksego w Oleksinie.

Biała Podlaska. Parafia Narodzenia NMP

 Kościół murowany, wybudowany w miejscu drewnianego w poł. XVIII w. dla unitów. W czasie prześladowania Kościoła na Podlasiu przez rząd rosyjski, świątynię zamieniono na cerkiew. Po rekoncyliacji w 1919 r. podniesiono kościół do rangi parafialnego. Styl barokowy. Miejscowości należące do parafii: Biała Podlaska (część), Grabanów, Grabanów kolonia, Hola, Julków, Kolonia Francuska, Sławacinek Nowy, Sławacinek Stary, Sławacinek kolonia, Styrzyniec, Styrzyniec kolonia, Wilczyn, Zacisze.
Kościół Narodzenia NMP w Białej Podlaskiej przez wiele lat związany był z unitami. Zbudowano go w miejscu XVI-wiecznej drewnianej cerkwi. W 1690 r. przybyli tutaj ojcowie Bazylianie i wybudowali nowy drewniany kościół. Obecny murowany, fundacji Michała Kazimierza Radziwiłła powstał w połowie XVIII w. Po likwidacji Unii został zamieniony na cerkiew prawosławną. Przebudowę cerkiewną usunięto dopiero w 1924 r. Wyposażenie wnętrza kościoła jest głownie barokowe. Najcenniejszym jego elementem jest obraz przedstawiający męczeństwo św. Jozafata Kuncewicza, który namalował w 1861 r. Józef Simmler. W latach 1874 – 1922 obraz przechowywany był w Moskwie, następnie został rewindykowany i ponownie umieszczony w kościele w Białej Podlaskiej.
Św. Jozafat Kuncewicz to niezwykle ważna postać w dziejach polskiego Kościoła. To pierwszy święty unicki, biskup i męczennik, a jego działalność wiąże się nierozerwalnie z dziejami Unii Brzeskiej w jej pierwszym etapie. Niezwykle uzdolniony i wszechstronnie wykształcony Kuncewicz w 1604 r. wstąpił do unickiego zakonu Bazylianów. W 1613 r. został przełożonym Bazylianów i cerkwi Św. Trójcy w Wilnie. Zakładał nowe klasztory, a w 1617 r. otrzymał nominację na arcybiskupa unickiego Połocka. Nie podobała się ta działalność hierarchii prawosławnej. 12 listopada 1623 r. podczas wizyty kanonicznej w Witebsku podburzony tłum zamordował biskupa, a ciało wrzucił do rzeki Dźwiny. Zwłoki wyłowiono i uroczyście pochowano w cerkwi katedralnej w Połocku. Beatyfikacji męczennika dokonał w 1643 r. papież Urban VIII, a kanonizacji w 1867 r. papież Pius IX. Relikwie św. Jozafata były przechowywane najpierw w Połocku, następnie w Supraślu, później na zamku Radziwiłłów w Białej i wreszcie w latach 1764 – 1867 w kościele bazyliańskim w Białej Podlaskiej.
Po zamienieniu bialskiej cerkwi unickiej na prawosławną relikwie św. Jozafata zostały ukryte w jej podziemiach i dopiero w czasie I wojny światowej przywieziono je do kościoła św. Barbary w Wiedniu, gdzie się znajdowały do 1949 r. Później zostały przewiezione do Rzymu, gdzie spoczęły obok relikwii św. Piotra.
Zanim carski rząd zlikwidował Unię w Królestwie Polskim, bazyliańska parafia w Białej należała do najliczniejszych na Podlasiu, Było to miejsce szczególne, zarówno dla unitów, jak i wiernych obrządku łacińskiego. Po powstaniu styczniowym władze usunęły Bazylianów z Białej, a ich kościół zamieniły na prawosławną cerkiew. Zniszczono również miejsce kultu, jakim był grób św. Jozafata. Szczotki świętego zakopano potajemnie w podziemiach cerkwi. Profanacja grobu wywołała wielkie poruszenie wśród mieszkańców Białej. Oczekiwano nawet cudu, który miałby sprowadzić karę na sprawców ukrycia szczątków. Oprócz oczekiwania na cud podjęto konkretne działania, ale policja udaremniła próbę zorganizowanej akcji, mającej na celu wykradzenie trumny z podziemi.
Pod koniec 1874 r. pod groźbą bicia, więzienia i zsyłki na Syberię, władze zażądały od bialskich unitów wyraźnego opowiedzenia się po stronie prawosławia. Choć spotkały się z odmową, groźby nie zostały spełnione, gdyż przeprowadzenie w sporym mieście krwawej pacyfikacji, podobnej do tych, jakie miały miejsce w podlaskich wioskach mogło się odbić szerokim echem w kraju i za granicą. Odmowa uznania prawosławia nie przeszła jednak unitom z Białej bezkarnie. Najbardziej wpływowi zostali aresztowani i zesłani w głąb Rosji. Na początku 1875 r. odbyły się w Białej wielkie uroczystości, mające przypieczętować likwidację Unii. Mimo licznie zgromadzonych rosyjskich władz duchownych i świeckich, spędzeni z okolic grekokatolicy nadal trwali w oporze, ale spolegliwi wobec władz duchowni na czele z biskupem Popielem zadeklarowali przyjęcie prawosławia, co oznaczało oficjalny kres Unii. W rzeczywistości ogromna rzesza wiernych obrządku greckiego, mimo srogich represji nie odeszła od wiary ojców.
Grzegorz Welik



Miętne. Parafia Podwyższenia Świętego Krzyża


Parafia erygowana w 1992 r. Kościół parafialny murowany, wybudowany staraniem ks. Henryka Bujniaka, ks. Stanisława Maksymowicza i ks. Zbigniewa Daniluka. Konsekrowany 0312 1995 r. przez ks. bpa Jana Mazura. Styl współczesny. Miejscowości należące do parafii: Miętne, Krystyna, Michałówka.
Miętne to miejscowość w diecezji siedleckiej, która na trwałe wpisała się na karty historii Polski XX w., podobnie jak Pratulin i Drelów zapisały się w historii XIX w. Podobnie jak w podlaskich wioskach w latach 70 XIX w., również w Miętnem w l. 80. XX w. toczyła się walka o wiarę i jej symbole. Na szczęście ta walka z Miętnego obyła się bez takich ofiar jak w Pratulinie. Co nie znaczy, że nie było w niej poszkodowanych.
Wydarzenia w Miętnem rozegrały się przełomie 1983 i 1984 roku i odbiły się szerokim echem w kraju i za granicą. W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia Miętne pod względem administracyjnym należało do gminy Garwolin woj. siedleckiego. W strukturach kościelnych wieś wchodziła w skład parafii Garwolin diecezji siedleckiej. W Miętnem funkcjonował wtedy Zespół Szkół Rolniczych. Na początku lat 80. w ZSR uczyło się tam około 600 uczniów w 25 klasach, kadra pedagogiczna liczyła 47 osób.
Historia konfliktu o krzyże w Miętnem rozpoczęła się w drugiej połowie 1980 r., w czasie tzw. „karnawału Solidarności”. Uczniowie zawiesili wtedy krzyże we wszystkich pracowniach. Po stanie wojennym rozpoczęto stopniowe ich usuwanie. W końcu 1983 r. w ZSR krzyże pozostały jeszcze w kilku pracowniach. W grudniu 1983 r. dyrektor szkoły Ryszard Domański otrzymał polecenie od władz wojewódzkich, aby podjął działania zmierzające do zdjęcia pozostałych krzyży. Zdecydowanych działań w tym zakresie domagał się również Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Siedlcach. Na skutek przeprowadzonych rozmów dyrektora ZSR z kierownikami poszczególnych pracowni zdjętych zostało 8 krzyży.
Działania władz szkolnych spotkały się z oporem uczniów, którzy 19 grudnia 1983 r. wystosowali petycję do dyrektora szkoły, domagając się wyjaśnienia przyczyn zdjęcia krzyży i żądając ich ponownego zawieszenia. Tego samego dnia odbył się apel, podczas którego dyrektor negatywnie ustosunkował się do petycji. Po apelu uczniowie na znak protestu nie rozeszli się do sal lekcyjnych, lecz zaintonowali pieśń „My chcemy Boga”. Dopiero po przemowie opiekuna samorządu szkolnego uczniowie rozeszli się do zajęć.
W wyniku podjętych działań garwolińskiej Służby Bezpieczeństwa ustalono, że na zachowanie się młodzieży wpływ mieli przede wszystkim ks. Stanisław Bieńko – wikariusz parafii Garwolin oraz nauczycielki Stanisława Makara i Bogumiła Szeląg z „Solidarności”. W sprawie ponownego zawieszenia krzyży wystąpiło też czterech księży, jednakże dyrektor zdecydowanie odmówił spełnienia ich prośby. W związku z tym dziekan garwoliński ks. Władysław Zwierz wydał komunikat informujący wiernych o profanacji krzyży w ZSR. Zobowiązał podległych księży do jego odczytania w dniu 25 grudnia 1983 r. we wszystkich kościołach dekanatu. 29 grudnia biskup siedlecki ks Jan Mazur wystąpił z pismem do wojewody siedleckiego prosząc o zadośćuczynieniu życzeniom wierzącej młodzieży.
10 stycznia przewodnicząca samorządu szkolnego ZSR poinformowała opiekuna samorządu o rozpoczęciu protestu polegającego na nieuczestniczeniu w zajęciach lekcyjnych, aż do czasu wyjaśnienia faktu zdjęcia krzyży w szkole. Ponowiła żądanie uczniów ponownego zawieszenia krzyży. W proteście wzięło udział ok. 500 uczniów. Następnego dnia kontynuowano protest. Późnym wieczorem uzgodniono z władzami wojewódzkimi i proboszczem parafii w Garwolinie, że krzyże zostaną przeniesione do kościoła, pod warunkiem zawieszeniu jednego krzyża przed wejściem do budynku szkoły lub w czytelni. 12 stycznia w kościele w Garwolinie nastąpiło przekazanie krzyży przez delegację szkolną.
25 stycznia bp Mazur ponownie skierował pismo do wojewody siedleckiego, w którym ponowił prośbę o przywrócenie krzyży w szkole. Wojewoda się nie zgodził.
19 lutego podczas wywiadówki rodzice zawiesili krzyże na korytarzach i w niektórych pracowniach. Następnego dnia krzyże ponownie zdjęto i przekazano na plebanię w Garwolinie. 21 lutego księża Stanisław Bieńko, Sławomir Żarski i Michał Śliwowski przywieźli krzyże do szkoły i wręczyli młodzieży, która zawiesiła je w salach. Jednakże decyzją dyrektora ponownie zostały zdjęte. 29 lutego uczniowie ponownie zawiesili krzyże, a 1 marca znowu je usunięto, zaś w kościołach rozpoczęła się akcja protestacyjna.
6 marca uczniowie nie przystąpili do zajęć. Zgromadzili się w holu szkoły, gdzie odmówili różaniec i śpiewali pieśni religijne. Żądali spotkania z dyrektorem i wyjaśnień, gdzie są krzyże - do spotkania jednak nie doszło. Po południu ok. 350 uczniów przemaszerowało do kościoła w Garwolinie. Po drodze przyłączyli się do nich uczniowie innych szkół z Garwolina.
7 marca po południu ok. 300 uczniów podjęło okupację budynku szkoły w Miętnem. Władze nie chciały dopuścić do dalszej okupacji, dlatego decyzją wojewody zajęcia zostały zawieszone na czas nieokreślony, a w rejon Miętnego i Garwolina skierowano 2 kompanie ZOMO. Około godz. 21 przystąpiono do działań zmierzających do zlikwidowania okupacji budynku – odbyło się spotkanie z prokuratorem rejonowym, po którym uczniowie opuścili gmach szkoły. Grupowy przemarsz młodzieży do Garwolina został zablokowany przez ZOMO. Młodzież wróciła do internatu. Około godz. 22.20 w kościele w Garwolinie zaczęły bić dzwony, zgromadzeni wierni rozpoczęli przemarsz w kierunku Miętnego, który również został zablokowany przez siły ZOMO.
8 marca w związku z zawieszeniem zajęć w ZSR, pod szkołę podstawiono autokary, które miały odwieźć uczniów do ich miejsc zamieszkania. Z propozycji tej jednak nie skorzystali, natomiast postanowili udać się do Garwolina. W celu ominięcia blokady ZOMO uczniowie zorganizowali się w małe grupy, które przez pola i cmentarz podążyły do garwolińskiego kościoła. O godz. 8.00 odprawiono mszę z udziałem młodzieży z innych szkół Garwolina, a w kościele zgromadziło się ok. 1500 osób. Obecny był bp Jan Mazur. Akcja młodzieży uzyskała poparcie różnych środowisk i grup wiernych z całego kraju. W diecezji organizowano msze w intencji młodzieży z Miętnego, o ich wytrwałość w walce o krzyże.
W dniach 4 i 5 kwietnia 1984 r. odbyły się kolejne spotkania wojewody z bp. Mazurem, które doprowadziły do wypracowania wspólnych uzgodnień i do zażegnania konfliktu. Mimo, że nie podpisano żadnego protokołu oraz nie podano dla mediów wspólnej informacji, to jednak ustalono rozpoczęcie zajęć w pełnym wymiarze oraz zawieszenie krzyża w pomieszczeniu bibliotecznym. Bp Mazur domagał się, aby nikt z młodzieży nie był represjonowany na maturze, ponadto aby wycofano zarządzenia zakazujące przyjmowania młodzieży ZSR do innych szkół.
Wpływ na osiągnięcie kompromisu miał pisemny protest duchowieństwa diecezji siedleckiej w sprawie bojkotu wyborów, głodówka o chlebie i wodzie biskupa Jana Mazura oraz fakt, że z młodzieżą Miętnego zaczęło solidaryzować się coraz więcej uczniów z innych szkół. Po przyjętych uzgodnieniach z dniem 9 kwietnia 1984 r. w ZSR wznowiono naukę.

Zawarty kompromis zakończył konflikt trwający blisko pięć miesięcy. Władze państwowe nie do końca wykazały swoją pojednawczą wolę wobec protestujących. Wbrew uzgodnieniom wyciągnięto konsekwencję wobec kadry pedagogicznej. Trzy nauczycielki, które najbardziej aktywnie wspierały protestującą młodzież przeniesione zostały do innych szkół na terenie województwa siedleckiego.  Represje dotknęły też niektórych uczniów. Część uczniów zrezygnowała z dalszej nauki w ZSR.
Po latach wiemy, komu historia przyznała rację.
Grzegorz Welik 



Parafia Św. Aleksego w Oleksinie


Oleksin, Parafia Św. Aleksego. Proboszcz: ks. Henryk Drozdek. Pierwotny kościół drewniany, wybudowany w 1545 r. przez Aleksego Boimskiego; w dwa lata później biskup poznański, Benedykt Izbiński, utworzył parafię. Kościół początkowo obsługiwali zakonnicy z Bojmia. Następnie w 1926 r. ks. Marceli Weiss, ówczesny proboszcz, kościół gruntownie odrestaurował i powiększył. Obecny kościół parafialny drewniany, wybudowany w 1945 r. Bez wyraźnych cech stylowych. Miejscowości należące do parafii: Oleksin, Albinów, Bojmie, Choszcze, Jagodne, Kępa, Mingosy, Pieńki, Piotrowina, Ryczyca, Sionna, Skruda, Sosnowe, Wilczonek, Żdżar.

Tereny parafii Oleksin położone są niejako pomiędzy ważnymi drogami. Międzynarodową szosą Warszawa – Terespol i również międzynarodową linią kolejową biegnącą także z zachodu na wschód. Okolice Oleksina obfitują w strumienie i zbiorniki wodne, służące do hodowli ryb. Ze stawów słynął na przykład w XIX wieku folwark Bojmie należący do Suchodolskich.
Oleksin wraz z okolicznymi miejscowościami należały niegdyś do historycznej Ziemi Liwskiej. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z XVI wieku, dokładnie z 1524 roku. Znacznie starsza miejscowością jest Bojmie. Wzmianki o tej miejscowości pochodzą z naprawdę zamierzchłych czasów, bowiem z 1220 roku. Wtedy to prepozyt Wojciech odstąpił Bojmie księciu Konradowi I w zamian za inną wieś.
Majątek Bojmie posiadał w swej historii wielu właścicieli. Byli to rycerze i szlachta, a także klasztor Kamedułów z Bielan. Jednym z właścicieli Bojmia był w połowie XV wieku Zawisza z Miączy. Został on zamordowany przez swa żonę Annę, która za ten niecny postępek zapłaciła 50 kóp groszy kary. Takie to były czasy. Natomiast wspólnik zbrodniczej Anny, niejaki Żytka, zapłacił za morderstwo głową.
Z XVI wieku pochodzą wzmianki o innych miejscowościach z parafii Oleksin oraz ich właścicielach. Choszcze były własnością Ludwika Bojemskiego herbu Korab, a później wojewodzica Rudzińskiego. Ryczyca należała do Cieszkowskich, rodu znanego w Ziemi Liwskiej i wielce zasłużonego. Właścicielem Skrudy był starosta Skarbek, Sosnowego – Wojewódzki, a Żdżar – sędzia Aleksy Bojemski. W XVIII w. większość miejscowości należących do dziś do parafii w Oleksinie należała do klasztoru Kamedułów z Bielan.
Parafia w Oleksinie powstała w 1547 roku. Utworzył tę parafię biskup poznański Benedykt Izbiński, zaś pierwszy drewniany kościół właściciel majątku Bojmie Aleksy Boimski. Nie dziwi więc, że parafia nosi wezwanie św. Aleksego. Imię to ma  też zapewne związek z nazwą miejscowości Oleksin. Miejscowości, którą dzisiaj niełatwo znaleźć jest na mapach, ale która niegdyś posiadała miejskie aspiracje.
W latach 50-tych XVI wieku Stanisław, Jan i Mikołaj Boimscy chcieli na gruntach swego majątku założyć miasto Oleksin, ale lokacja ta nie powiodła się.
Będąc w Oleksinie koniecznie trzeba zajrzeć na tutejszy cmentarz. Zresztą nie sposób tutaj nie zajrzeć, bowiem położony jest on obok kościoła. Na cmentarzu tym znajdziemy grobowiec tego, który jak głosi napis: „Jako żołnierz bronił niw ojczystych, pracą swą upamiętniał chwałę ojczystych dziejów”. Grobowiec ten należy do Januarego Suchodolskiego, wielkiego polskiego malarza, który żył w latach 1797 –1875, a ostatnie lata swego życia spędził w Bojmiu.
Suchodolski był, zgodnie z tym, co wyryto na jego grobie, i żołnierzem, i artystą. Był znanym batalistą, twórcą takich dzieł jak „Bitwa pod Raszynem”, czy „Bitwa pod Somosierrą” i wielu innych obrazów. Współcześni cenili go nie tylko za kunszt, malarski, ale również za to, że do swych obrazów wniósł pierwiastki narodowe, oddziałujące na widzów, tak jak poezje wielkich polskich romantyków.
January Suchodolski znalazł miejsce swego ostatniego spoczynku w Oleksinie właśnie, nieopodal pięknie utrzymanego tutejszego kościoła. Na cmentarzu w Oleksinie spoczywają również inni, którzy podobnie jak Suchodolski bronili niw ojczystych. To żołnierze polscy z 1939 roku, którzy polegli podczas krwawych walk toczonych w okolicach.
Grzegorz Welik 


[jk]

Konferencje Kół Naukowych UPH

17 maja i 20 maja Koła Naukowe na Wydziale Nauk Ścisłych UPH organizują dwie interesujące konferencje więcej

V ogólnopolska Konferencja interdyscyplinarna WZI

20 maja Koło Naukowe Programistów GEEK wraz z Kołem Naukowym Studentów Matematyki GRAF przy UPH w Siedlcach organizują konferencję
zobacz wszystkie