Na antenie

DZIEŃ DOBRY PODLASIE

Najszybsze informacje, relacje, komentarze. Mówimy o sprawach, którymi żyje region, o ludziach którzy są nam bliscy o miejscach, które znamy, o wydarzeniach, którymi żyjemy - zaprasza Marcin Jabłkowski.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiową Niedzielę

2012-09-14 11:40:07
W najbliższą niedzielę, 16 września w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: Trójcy Św. w Borowiu, MB Szkaplerznej w Górkach, Św. Izydora w Marianowie, Świętej Trójcy w Żeliszewie.

Borowie, parafia Trójcy Św.

Parafia Trójcy Św. w Borowiu. Pierwszy kościół z połowy XVI w., kolejny z lat 30-tych XIX w., obecny wybudowany w l. 1985-91. Miejscowości należące do parafii: Borowie, Brzuskowola, Brzuza Nowa, Brzuza Stara, Chromin, Chrominek, Filipówka, Gościewicz, Jaźwiny, Kamionka, Łopacianka, Słup. 
Borowie to miejscowość, która posiadała niegdyś miejskie ambicje. Świadczy o nich obecnie jedynie rynek, zaś jednym z najpiękniejszych zabytków w okolicy jest typowy wiejski dwór.
Borowie leży w dolinie rzeki Wilgi, w powiecie garwolińskim. Wioska znana była już w początkach XV wieku. Do połowy XVI wieku Borowie było niewielką osadą o nazwie Jastrzębie. Przywilej lokacyjny dla wsi Jastrzębie na założenie miasta pod nazwą Borowie uzyskał w 1548 roku Jan Warszewicki, kasztelan liwski. Trzy lata wcześniej dzięki staraniom kasztelana Warszewickiego erygowano tu parafię pod wezwaniem Św. Trójcy. Kościół parafialny usytuowany został we wschodniej pierzei miasta, dwór na południe od rynku. Pierwsza nazwa Jastrzębie obejmowała tylko kilka domostw, następna nazwa Borowo, a potem Borowie nadana została z uwagi na liczne lasy otaczające miejscowość.
Po Warszewickim majątek Borowie przeszedł w ręce Radzymińskich, a następnie Chlebowskich. Z archiwalnych zapisów wynika, że przedstawiciele tych rodów, choć nie mieszkali w Borowiu, dbali o interesy miejscowej parafii, zapisując jej ziemię i łożąc na remonty kościoła. Już nie remonty, ale całkiem nowy kościół zawdzięcza Borowie nowym właścicielom, którymi w latach 20-tych XIX wieku zostali Moszyńscy. W 1831 roku kasztelanka lubelska hrabina Ludwika z Załuskich Moszyńska ufundowała nowy murowany kościół. Dla Moszyńskich zbudowano też w I ćwierci XIX wieku dwór. Usytuowany pośrodku blisko siedmiohektarowego parku klasycystyczny dwór wzniesiono na planie wydłużonego prostokąta, frontem zwracając na południe. Prowadziła do niego aleja dojazdowa wysadzana jesionami i klonami, a kończąca się kolistym gazonem. Dwór ozdobiony był dwoma portykami – mniejszym od frontu, wspartym na czterech kolumnach toskańskich i osłoniętym trzypołaciowym daszkiem oraz większym – szerokim od wschodu, sześciokolumnowym, zwieńczonym trójkątnym szczytem z półkolistym oknem. Cały budynek został przykryty czterospadowym dachem wykonanym z gontu. Wewnątrz na osi znajdowała się obszerna sień, z której wchodziło się do pokoi mieszkalnych. Salon znajdował się we wschodniej części budynku, zaś kuchnia i pomieszczenia gospodarcze mieściły się w odrębnym budynku usytuowanym od strony zachodniej. Był on kryty słomą, a z dworem wiązał go murowany łącznik.
Moszyńscy i ich spadkobiercy władali majątkiem Borowie do początku XX wieku. Później Borowie należało do Ignacego Jóźwickiego oraz Bronisława Popławskiego. Czas prywatnego władania dworem w Borowiu skończył się, podobnie jak w całej Polsce po II wojnie światowej. Majątek i dwór przejęło państwo. Grunty rozparcelowano, a dwór – rzec by można – również. Zamiast ziemiańskiej rodziny do dworu wprowadziły się różne instytucje: Urząd Gminy, poczta, apteka, ośrodek zdrowia, a nawet komórka Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. To ostatnie było jakimś złośliwym paradoksem historii. Walczący na śmierć i życie z „obszarnikami” komuniści knuli swe plany pod dachem ziemiańskiego dworu. Na szczęście instytucje te nie tylko urzędowały, ale i inwestowały. Dzięki kilkakrotnie przeprowadzonym remontom dwór w Borowiu nie podzielił losu wielu podobnych obiektów, które uległy całkowitemu zniszczeniu. 
Dawne Borowie to nie tylko dzieje dworu i jego właścicieli. To także historia różnych inicjatyw społecznych mieszkańców wsi i okolic. W 1915 roku w Borowiu zorganizowano spółdzielnię mleczarską, a zlokalizowano ją w wynajętym budynku parafialnym. Rok wcześniej w Borowiu powstała pożyczkowo – oszczędnościowa Kasa Stefczyka, która udzielała tanich kredytów mieszkańcom okolic. Kolejną inicjatywą było w 1919 roku zorganizowanie Spółdzielczego Stowarzyszenia Spożywczego w Borowiu. Spółdzielnia Spożywców prowadziła sklep spożywczy, do którego dostarczano towary z Garwolina. W spółdzielni obok sklepu spożywczego prowadzona była świetlica i znajdował się regał na pocztę. W tym samym roku powstała w Borowiu Ochotnicza Straż Pożarna. W 1925 roku straż wybudowała własną remizę. Nie była to jednak największa inwestycja, którą przyniósł ten rok. W wakacje 1925 roku Komitet Rodzicielski przy szkole w Borowiu uchwalił rozbudowę szkoły do pełnej siedmioklasowej i powołano Społeczny Komitet Rozbudowy. Na rozbudowę szkoły ludność rejonu opodatkowała się po dwa złote z morgi, 2% od obrotu z mleczarni i 2% od obrotu ze Spółdzielni Spożywców, dała też bezpłatnie kamień na fundamenty, bezpłatne furmanki i robociznę potrzebną przy budowie. W maju 1927 roku komitet rozpoczął rozbudowę szkoły. Czynem społecznym zbudowano parter budynku, a w roku 1930 przy pomocy gminy, powiatu i Kuratorium ukończono budowę budynku szkolnego i oddano go do użytku.
Borowie znane jest nie tylko z dawnych i obecnych inicjatyw społecznych. Jest to także parafia, która weszła do historii II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku została stoczona bitwa pod Jaźwinami w pobliżu Borowia. Było to 16 września 1939 roku. We wsi Jaźwiny stacjonował liczący około 300 żołnierzy oddział Wojska Polskiego. Po południu Polacy zostali zaatakowani przez liczniejszych i lepiej uzbrojonych Niemców. Po ciężkiej walce Niemcy, ponosząc znaczne straty rozbili polski oddział. Poległych na polu walki dwudziestu czterech polskich żołnierzy okoliczna ludność pochowała na miejscu bitwy we wspólnej mogile. Wojennych nieszczęść doświadczyli także mieszkańcy należącej do parafii w Borowiu wsi Filipówka, gdzie pod koniec maja 1944 roku oddział sowieckich partyzantów stoczył walkę z Niemcami.




Górki. Parafia MB Szkaplerznej. Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej

Parafia erygowana w 1984 r. Kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1980-1983. Styl współczesny. Miejsce kultu maryjnego. W 1997 r. biskup siedlecki Jan Wiktor Nowak podniósł kościół parafialny do tytułu Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Dom zakonny: Zgromadzenie św. Michała Archanioła (Michalici). Miejscowości należące do parafii: Górki, Izdebnik, Rębków-Parcele, Ruda Talubska, Żebrak.
„Dotrzec do Górek nie jest wcale trudno. Przy trasie Warszawa – Lublin, gdy miniemy Garwolin, widzimy tabliczkę z napisem: „Sanktuarium Maryjne w Górkach 5 km”. Kręta droga prowadzi przez Lucin, Rudę Talubską i Górki. Gdy kończą się zabudowania, a zaczyna las, nagle oczom ukazuje się piękny widok maleńkiego kościołka ukrytego między drzewami. Po prawej stronie biała dzwonnica i ołtarz polowy, a po lewej maleńka plebania i dom rekolekcyjny, Nieco bliżej Matka Boża cicho schowała się w grocie. Jeszcze wcześniej wita nas św. Teresa (ta mała) wykuta w białym marmurze. Jak tu pięknie! - wyrywa się okrzyk zachwytu. Cacko, które wyrosło na bagnie. Gdyby Jezus miał drugi raz narodzić się na ziemi, to pewnie zamiast maleńkiego Betlejem wybrałby Górki - powiedział w tym miejscu jeden z biskupów.” -  tak oto wita nas Sanktuarium w Górkach na swojej stronie internetowej.
O tym jak powstało Sanktuarium w Górkach, mówią podania. W pobliżu wsi Górki, mieszkańcy wracając z pół, widzieli na skraju lasu postać kobiecą odziana w białą szatę. Promieniowała od niej jasność, a widzeniu towarzyszyły dźwięki sygnaturki. Ludzie byli przekonani, że to Matka Boża. Opowiedzieli o tym ówczesnemu proboszczowi parafii w Garwolinie ks. Juszczykowi, który dla upamiętnienia tych zdarzeń zaproponował zbudowanie na tym miejscu kapliczki. Trzeba bowiem pamiętać, że dawniej Górki należały do garwolińskiej parafii. Małą, przydrożną kapliczkę zbudować miał właściciel tego terenu, lecz mieszkańcy postanowili mu pomóc i w ten sposób powstała kaplica murowana. Msze św. odprawiane były w niej raz w roku, na Zielone Święta. W okresie okupacji hitlerowskiej ukrywający się we wsi księża odprawiali Eucharystię codziennie, a po wyzwoleniu księża przyjeżdżali z Garwolina raz w miesiącu. Z czasem, w okresie wiosenno-letnim, wierni gromadzili się na Mszy św. w każdą niedzielę. A że wiernych przybywało, pojawiła się konieczność rozbudowy kaplicy. Pomimo różnych trudności wiosną 1981 r. mieszkańcy Górek zaczęli wznoszenie murów przyszłego kościoła. Jakie to trudności? Wystarczy spojrzeć na datę – rok 1981 nie był czasem sprzyjającym budowie kościołów, kaplic i innych obiektów sakralnych. 14 października 1984 roku dekretem biskupa siedleckiego Jana Mazura została utworzona parafia Górki k/Garwolina i powierzona na stałe duszpasterskiej pieczy Księży Michalitów. Pierwszym proboszczem został ks. Stanisław Pasionek. 27 maja 1997 roku biskup siedlecki Jan Wiktor Nowak wydał kolejny dekret, w którym ogłosił kościół w Górkach k/Garwolina Sanktuarium MB Fatimskiej. Sanktuarium to prowadzone jest w sposób nowoczesny, ma swoją stronę internetową i stamtąd można zaczerpnąć wiedzę o dziejach tej stosunkowo młodej parafii w diecezji siedleckiej.




Marianów. Parafia Św. Izydora


W 1925 r. przy parcelacji majątku Hordliczków nabyto działkę i wybudowano drewniany kościół staraniem ks. Michała Turskiego. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1990-1992 staraniem ks. Jerzego Domańskiego. Styl współczesny. Miejscowości należące do parafii: Marianów, Kol. Uścieniec, Stoczek, Wilkowyja, Zakącie, Żabieniec Stary i Nowy.
Marianów to miejscowość położona pomiędzy Garwolinem a Wilgą. Tereny parafii Marianów rozciągają się wzdłuż płynącej meandrami rzeki Wilgi.
Przez długie lata tereny należące dziś do parafii w Marianowie należały do parafii w Garwolinie oraz w Łaskarzewie. Sama wieś Marianów pojawia się w źródłach historycznych stosunkowo późno i związana jest z Trąbkami, czyli miejscowością, która znana jest już ponad półtora wieku z huty szkła. Należał bowiem Marianów do dóbr Trąbki. Dobra te parcelowano w l. 20-tych XX w. i wtedy to nabyto działkę, na której w 1925 r. wybudowano pierwszy murowany kościół.
Znacznie bogatszą od Marianowa historię posiada należący do marianowskiej parafii Uścieniec. Dzięki pisanym przekazom wiemy, że pod koniec XV w. należał on do Jana z Tarnowa i jego braci, a w 1540 r. do Jana Gujskiego, chorążego warszawskiego. W 1827 r. Uścieniec liczył 25 domów i 193 mieszkańców. 60 lat później dobra Uścieniec obejmowały ponad 1100 morgów gruntu, a składały się z folwarków Uścieniec i Paulinów. W l. 40-tych XIX w. należały do Macieja i Teodora Gosławskich, a wyceniano je na ponad 18 tys. złp, czyli raczej nie za wiele, w porównaniu np. do Osiecka Potockich, który wyceniano na 126 tys. złp.
W 1888 r. majątek w Uścieńcu dzierżawił Żyd Rubin Sucher, zaś właścicielem był Franciszek Górski. Nie były to raczej nowocześnie zarządzane dobra, bowiem wśród 36 budynków znajdujących się na terenie folwarku w Uścieńcu tylko 3 były murowane, pozostałe były drewniane. XIX-wieczny „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego” przynosi też garść informacji na temat innej miejscowości wchodzącej w skład parafii Marianów. Ta miejscowość to Żabieniec. Pod koniec XIX w. liczył on 230 mieszkańców, którzy zasiedlali 34 domy. Żabieniec należał wówczas do parafii w Łaskarzewie. Folwark w Żabieńcu liczył niespełna 1000 morgów gruntu, z czego ponad 400 morgów to był las. Znaczne obszary leśne do dziś charakteryzują tereny parafii w Marianowie. Częściowo są to tereny podmokłe, a w każdym razie były takimi, bowiem XIX-wieczny Żabieniec charakteryzował się znacznymi pokładami torfu.
Niewiele więcej da się dzisiaj powiedzieć o dziejach miejscowości wchodzących w skład parafii w Marianowie. Z jednej strony szkoda, z drugiej zaś brak wzmianek o bitwach, potyczkach, pogromach i egzekucjach świadczy o tym, że były to spokojne tereny




Żeliszew – parafia Świętej Trójcy


Parafia Świętej Trójcy w Żeliszewie, pierwotny kościół z połowy XVI w., obecny konsekrowany w 1777 r. Miejscowości należące dom parafii: Żeliszew Podkościelny, Chlewiska, Kłódzie, Koszewnica, Łączka, Łęki, Marysin, Niechnabrz, Ozorów, Rososz, Skarżyn, Trzemuszka, Żeliszew Duży.

Parafia w Żeliszewie jak mało która w diecezji siedleckiej obfituje w interesujące zabytki. Mamy tu bowiem stary drewniany kościół, pałac stojący na ruinach średniowiecznego zamku oraz dworek związany z wielkim pisarzem – noblistą Władysławem Reymontem.
Drewniany, wykonany w konstrukcji zrębowej kościół w Żeliszewie zbudowano w ostatniej ćwierci XVIII wieku. Wewnątrz świątyni można podziwiać m. in. barokowe ołtarze, rokokową chrzcielnicę, piękne obrazy wykonane przez artystów z kręgu Szymona Czechowicza i wiele innych cennych zabytków.
Kościół stoi w centrum Żeliszewa, natomiast na zachodnim krańcu wsi zbudowano ponad 200 lat temu wspaniały pałac, połączony zresztą z kościołem osią widokową. Ponoć już w XV wieku stała w Żeliszewie obronna budowla, a barokowo-klasycystyczny pałac stanął w jej miejscu. Wzniesiono go dla stolnika podlaskiego Franciszka Kuszla, jednak bardziej znany jest jego syn Antoni, kolejny właściciel Żeliszewa. Tenże Antoni słynął z ekstrawagancji, niekonwencjonalnych zachowań, a nawet okrucieństwa. Był przykładem hulaki i utracjusza. Rozstał się z prawowitą żoną, żeby się związać z guwernantką swych dzieci, francuską intrygantką. Miał wiele procesów, a za harde wypowiedzi wobec Wielkiego Księcia Konstantego nie raz musiał siedzieć w areszcie. Niestety znacznie częściej cierpieli uwięzieni przez Kuszla poddani. Wymyślił dla nich dwa więzienia. Jedno zimne, które nazwał Sybirem, a drugie duszne, które określił Kamczatką. Spośród innych ekstrawagancji Antoniego Kuszla wymienić należy jego zamiłowanie do dziwacznych złocistych mundurów, w które się stroił, choć jako były huzar napoleoński mógł mieć do takich strojów pewien sentyment. Trudno natomiast racjonalnie uzasadnić, katowanie ludzi i tratowanie ich sześciokonnym zaprzęgiem złożonym z białych rumaków. Właściciel Żeliszewa z początku XIX wieku reprezentował najgorsze cechy szlacheckiego warchoła typowe dla wieku XVII czy XVIII. Jednak podobnie jak herbowi antenaci potrafił stanąć w potrzebie, gdy wezwała Ojczyzna. Gdy wybuchło powstanie listopadowe Antoni Kuszel zorganizował pułk huzarów podlaskich i ruszył z nimi do walki.
Do parafii w Żeliszewie należą również Chlewiska. Miejscowość to znana daleko poza granicami regionu, a nawet za granicą. Znana z powodu różnych inicjatyw realizowanych przez Dom Pracy Twórczej Reymontówka. Zanim jednak powstał ten dom, jedno z najbardziej urokliwych miejsc w okolicach Siedlec, słynące z gościnności i regionalnej kuchni, Chlewiska były średniej wielkości folwarkiem. W połowie XIX w. stanął tu drewniany dwór dla rodziny Różańskich, która władała folwarkami Chlewiska i Kownaty oraz wsią Trzemuszka. W 1896 r. właścicielem Chlewisk był jeszcze Lucjan Różański, o czym świadczą jego inicjały umieszczone nad wejściem do murowanego spichrza. Prawdopodobnie na początku XX wieku Różański sprzedał majątek Józefowi Helbichowi. W 1926 r. Chlewiskami zainteresowała się Aurelia Reymontowa, wdowa po pisarzu Władysławie. Za część pieniędzy pochodzących z Nagrody Nobla, którą Reymont otrzymał za powieść „Chłopi”, pani Reymontowa kupiła dwór w Chlewiskach wraz z 300-hektarowym gruntem. To za czasów rządów wdowy po pisarzu dwór w Chlewiskach i jego otoczenie zyskały nowe oblicze. Stary dwór został powiększony o prostopadłą cześć wschodnią, wybudowano domek ogrodnika oraz nową bramę wjazdowa z ogrodzeniem w stylu podhalańskim. Uporządkowano też park i ogród wytyczając nowe alejki i sadząc nowe drzewa i krzewy.
W dwudziestoleciu międzywojennym majątek w Chlewiskach został częściowo rozparcelowany. Właścicielka postanowiła też sprzedać dwór. Zanim to zrobiła, uczyniła ważny gest w kierunku wsi Chlewiska. Wydzieliła jeden z czworaków i pół hektara gruntów i podarowała mieszkańcom wsi na Dom Ludowy.
Po wojnie dwór w Chlewiskach został przejęty przez państwo. Kilkakrotnie zmieniał właścicieli, aż w 1979 r. przeszedł na własność Urzędu Wojewódzkiego w Siedlcach. Lata 80-te XX wieku przyniosły gruntowną przebudowę dworu i jego otoczenia. Odremontowano budynki, powstał staw i niewielki basen kąpielowy. Obecnie Dom Pracy Twórczej w Chlewiskach to również korty tenisowe i konie pod wierzch. To galeria sztuki, pożądane miejsce na spotkania i imprezy, ośrodek szkoleniowy i kolonijny, wreszcie miejsce gdzie chyba każdy czuje się znakomicie i może korzystając z udogodnień cywilizacji poczuć atmosferę dawnej szlacheckiej siedziby. Siedziby, która jest prawdziwą perłą należącą do Starostwa Powiatowego w Siedlcach.

Grzegorz Welik

[jk]

OHP CAMP - Wojewódzki Turniej Piłki Nożnej

22 maja na stadionie miejskim w Siedlcach zostanie rozegrany turniej drużyn OHP w piłce nożnej więcej

Konferencje Kół Naukowych UPH

17 maja i 20 maja Koła Naukowe na Wydziale Nauk Ścisłych UPH organizują dwie interesujące konferencje więcej
zobacz wszystkie