Na antenie

DZIEŃ DOBRY PODLASIE

Najszybsze informacje, relacje, komentarze. Mówimy o sprawach, którymi żyje region, o ludziach którzy są nam bliscy o miejscach, które znamy, o wydarzeniach, którymi żyjemy - zaprasza Marcin Jabłkowski.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiową Niedzielę

2012-05-08 11:33:36
W najbliższą niedzielę, 13 maja w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: Ducha Świętego w Siedlcach, Najświętszego Serca Pana Jezusa w Komarówce Podlaskiej.

Parafia Ducha Świętego w Siedlcach

Siedlecką parafię pw. Ducha Świętego erygowano stosunkowo niedawno, bo w 1987 r. Jej utworzenie wiąże się z powstaniem dzielnicy przemysłowej w Siedlcach i związanymi z tym rozwojem potrzebami duszpasterskimi mieszkańców miasta. Przyszedł bowiem taki czas, kiesy siedlecki Stary Kościół, czyli Św. Stanisława, okazał się za mały dla mieszkańców z nowo powstałych osiedli mieszkaniowych. Stąd w 1987 r. utworzenie nowej parafii, głównie z terenów dotychczasowej parafii Św. Stanisława. Budowniczym nowego kościoła, zarówno jeśli chodzi o budynki, jak i rozwój duchowy parafii był pierwszy jej proboszcz ks. Stefan Kornas. Najpierw stanęła kaplica i plebania, a dekadę później w 1999 r. poświęcono nowy okazały kościół.

Parafia pw. Ducha Św. obejmuje południowo-wschodnią część Siedlec, ale należy do niej nie tylko miasto. Parafia to także kilka podsiedleckich wsi, z których największą jest Ujrzanów. Co ciekawe wsi, takie jak Ujrzanów, Grabianów, Białki mają historię sięgającą XVI w. To największe wsie w parafii, wchodzące niegdys w skład dóbr siedleckich należacych m. in. do księżnej Aleksandry Ogińskiej. Ciekawe dzieje wiążą się też z mniejszą wsią, czyli z Mościbrodami. To także stara miejscowość, niegdyś wchodziła w skład dóbr ziemskich w Wiśniewie, a w odróżnieniu od prywatnych dóbr siedleckich, były to dobra królewskie. Ciekawa jest również historia właścicieli Miościbrodów, szczególnie jednego z nich, Andrzeja Jarząba, który wziął udział w powstaniu styczniowym, za co władze carskie skonfiskowały jego majątek. Co prawda rodzina próbowała ten majątek przepisać na innych krewnych, jak to się zdarzało przy okazji przystąpienia właściciela do powstania, ale operacja ta się nie udała. Folwark Mościbrody został nadany carskiemu generałowi Maniukinowi, podobnie zresztą jak wiele innych okolicznych dóbr ziemskich, które car podarował swoim oficerom i urzędnikom w nagrodę za tłumienie polskich powstań narodowych.

Rosjanie władali Mościbrodami do I wojny światowej. W 1915 r. przyszli Niemcy, a w 1918 r. niepodległa Polska. Folwark Mościbrody rozwijał się w okresie 20-lecia międzywojennego, a kolejna wojna przyniosła zniszczenia i zmiany własnościowe. W efekcie utworzono w Mościbrodach PGR, zaś piękny niegdyś dwór popadł w ruinę. Trzeba było czekać kilkadziesiąt lat do kolejnej transformacji ustrojowej, aby Mościbrody, już jako prywatna własność, odzyskały dawny blask.

Wracając do parafii Ducha Św., to choć jest położona niemal w centrum miasta, to nie jest to parafia wyłącznie miejska.

/Grzegorz Welik/

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Komarówce Podl.

„Komarówka – pozycja płaska, ziemia pszenna II klasy, gospodarstwo płodozmienne, gorzelnia” – tak o Komarówce Podlaskiej pisano w XIX – wiecznym „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego”. Można tam wyczytać również, że Komarówka była niegdyś uważana za miasteczko, o czym świadczy „plac przed kościołem w czworobok zabudowany”.

W świetle dokumentów historycznych nie była Komarówka miastem, biorąc pod uwagę jej status prawny. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę rozwój oświaty oraz aktywność społeczną i gospodarczą mieszkańców Komarówki i okolic na początku XX wieku, to miejscowość ta zostawiała w tyle ówczesne miasta. Ogromna w tym zasługa osoby duchownej. Chodzi o księdza Jana Rudnickiego. Według świadectw historyków zaliczany był on do tych duchownych, którzy prowadzili najbardziej prężną akcję oświatową na terenie całej diecezji podlaskiej. Porównywano go z księdzem Józefem Scipio del Campo. Wpływy księdza Rudnickiego, jeżeli chodzi o oddziaływanie na mieszkańców Podlasia, wychodziły daleko poza Komarówkę. Słuchała go na przykład drobna szlachta w Przegalinach.

Najważniejsze jednak było to, co ksiądz Rudnicki zrobił w Komarówce. Było zaś tych inicjatyw niemało. Zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej. To dzięki księdzu Rudnickiemu powstał obecny neogotycki kościół, który liczy sobie już ponad 100 lat. Zastąpił ten kościół dawne komarowskie świątynie, bowiem wcześniej stało tu kolejno kilka kościołów. Ten najstarszy wzniesiono ponad 300 lat temu.

Ksiądz Jan Rudnicki był człowiekiem niezwykle aktywnym, który potrafił pracować i głową, i rękami. Jako że żył w czasach bliskich pozytywizmowi, nieobca mu była praca u podstaw.  Gdy nie miał materiału na budowę nowego kościoła, to wybudował cegielnię. Miał otwartą głowę i wiedział, co się przyczynia do rozwoju miejscowości. Stąd z jego inicjatywy powstał w Komarówce bank i rzecz rzadko nawet dzisiaj spotykana na wsi – szkoła średnia, a właściwie, zgodnie z obowiązującymi na początku XX wieku przepisami dwie szkoły, żeńska i męska.

Oprócz działań oficjalnych, widocznych gołym okiem, takich jak rozwój oświaty, spółdzielczości czy budowa świątyni, prowadził też ksiądz Rudnicki inną działalność, mówiąc językiem współczesnym – podziemną. Był bowiem ksiądz Rudnicki działaczem niepodległościowym i za jego czasów Komarówka Podlaska stała się ostoją polskości. Działało tu Towarzystwo Oświaty Narodowej i Towarzystwo Obrony Byłych Unitów. Aktywnym działaczem tej ostatniej organizacji był Wiktor Jaroszewski z Komarówki.

W 1909 roku powstała w Komarówce straż pożarna. Kolejnymi prezesami tej straży byli księża: Zygmunt Przyjemski, Józef Sobiech i Jan Rudnicki. Straż w owym czasie, na początku XX wieku, pełniła nie tylko funkcję ochrony przed ogniem. Była to również wylęgarnia czynu niepodległościowego, której struktury dały początek działającej podczas I wojny światowej Polskiej Organizacji Wojskowej. Jej członkowie, a zarazem strażacy z Komarówki, Derewicznej czy Brzozowego Kąta, gdy przyszła taka potrzeba, stanęli w 1918 roku pod bronią by rozbrajać Niemców. Nie obyło się wtedy bez walki, nie obyło się i bez ofiar. Bohaterowie tamtych czasów, którzy polegli 20 listopada 1918 roku, spoczywają dziś na cmentarzu w Komarówce. Spoczywa tam również major Stanisław Piela, bohater następnej wielkiej wojny, zabity przez hitlerowców.

Mieszkańcy Komarówki i całej parafii walczyli jednak nie tylko z bronią w ręku. Zaszczepione przez księdza Rudnickiego tradycje oświatowe zaowocowały podczas II wojny światowej organizacją tajnego nauczania. Tu zasłużyli się szczególnie Anna i Walerian Batko, Stanisław Kalinowski i Stefan Bunczak. Oświatę w Komarówce rozwijano również w trudnych czasach po zakończeniu II wojny światowej. Niestety, dla oświaty w Komarówce nie ma łatwych czasów, o czym świadczą kłopoty tutejszego liceum na początku XXI wieku.

/Grzegorz Welik/

[jk]

OHP CAMP - Wojewódzki Turniej Piłki Nożnej

22 maja na stadionie miejskim w Siedlcach zostanie rozegrany turniej drużyn OHP w piłce nożnej więcej

Konferencje Kół Naukowych UPH

17 maja i 20 maja Koła Naukowe na Wydziale Nauk Ścisłych UPH organizują dwie interesujące konferencje więcej
zobacz wszystkie