Na antenie

RADIORANEK WT. ŚR.

Zgadywanki muzyczne na dobry początek dnia. Zaprasza Ewa Pasternak.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiową Niedzielę

2011-08-02 10:57:24
W najbliższą niedzielę, 7 sierpnia w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: Narodzenia NMP w Woli Osowińskiej, Św. Mikołaja w Lubieniu

Wola Osowińska, parafia Narodzenia NMP


Parafia erygowana w 1930 r. Kościół parafialny murowany, wybudowany w 1856 r., rozbudowany w latach 1990-1994 staraniem ks. Jana Madeja. Styl neogotycki. Miejscowości należące do parafii: Wola Osowińska, Krasew, Nowiny, Osowno, Oszczepalin.
Proboszcz Ks. Jerzy Kalicki
tel. (81) 857-41-91
Wola Osowińska jest największą wsią w gminie Borki, wchodzącej w skład powiatu radzyńskiego. Można tu dojechać skręcając w Borkach na zachód z krajowej drogi nr 19 łączącej Radzyń z Kockiem.
Wola Osowińska jest wsią największą w gminie, ale nie najstarszą. Świadczą o tym historyczne dokumenty z dawnych czasów. Należący do parafii w Woli Osowińskiej Krasew wymienia dokument erekcyjny parafii w Łukowie, wydany przez króla Władysława Jagiełłę w 1418 r. Z kolei Oszczepalin wymienia Jan Długosz w swojej „Liber Beneficiorum” z 1437 roku. Wzmianki o Woli Osowińskiej pochodzą z 1531 roku i świadczą, że miejscowość należała do parafii w Kocku. Tak było jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku, ale już kilkadziesiąt lat później należała Wola Osowińska do parafii w Wojcieszkowie. Samodzielną parafię erygowano w Woli Osowińskiej w 1930 roku.
Położona nieco na uboczu od głównych szlaków komunikacyjnych, wśród lasów i podmokłych terenów, nie była Wola Osowińska areną wydarzeń, które trafiłyby na karty podręczników. Gdy jednak dobrze poszperać w książkach i archiwach, to nieco informacji odnajdziemy.
W Woli Osowińskiej chronili się powstańcy styczniowi, walczący w okolicach z carskim wojskiem. W lutym 1863 roku przechodził tędy znaczny oddział Walentego Lewandowskiego. W Oszczepalinie odpoczywali powstańcy po krwawej bitwie, stoczonej pod Wolą Okrzejską 26 lutego 1863 roku. W samej zaś Woli Osowińskiej doszło 14 grudnia 1863 roku do potyczki oddziału jazdy ppłk. Walerego Wróblewskiego z sotnią kozaków.
Wola Osowińska była ośrodkiem konspiracji niepodległościowej podczas ostatniej wojny. Już w październiku 1939 roku, a więc zanim umilkły ostatnie strzały wojny obronnej, emisariusz młodzieżowej organizacji ludowej „Siew” Stefan Skoczylas przyjechał z Lublina do Białobrzegów i Woli Osowińskiej. Założono tu organizację „Racławice”, która później przekształciła się w Bataliony Chłopskie. Na początku 1940 roku struktury organizacji „Racławice” funkcjonowały w Woli Osowińskiej, Hermanowie, Białobrzegach, Tchórzewie i Staninie. Jej komendantem został Wacław Tuwalski, kierownik szkoły w Woli Osowińskiej, działający pod pseudonimem Stefan Pogorzelski.
Burzliwy wiek XIX przyniósł rozwój Woli Osowińskiej. W 1827 roku wieś liczyła 39 domów i 248 mieszkańców. W 1893 roku gospodarstw było już 56, a mieszkańców 412. Rozwijały się również dobra ziemskie, obejmujące folwarki Wola Osowińska i Oszczepalin oraz tzw. przyległości Filipiny i Jadwiga. W 1885 roku dobra Wola Osowińska liczyły ponad 2,5 tys. morgów, a w folwarkach stały dziesiątki budynków gospodarczych, w znacznej części murowanych. O dawnej świetności majątku w Woli Osowińskiej do dziś świadczy XIX-wieczny zespół dworsko-parkowy oraz gorzelnia i dworski młyn.
Murowany dwór, a właściwie pałac w Woli Osowińskiej jest obiektem dość dziwnym. Wygląda tak, jakby do klasycznego wiejskiego ziemiańskiego dworu dobudowano skrzydło magnackiego pałacu. Pałac w Woli Osowińskiej, choć wymaga znacznych zabiegów konserwatorskich, jest jednym z najważniejszych zabytków na terenie gminy Borki. Niewiele brakowało, aby po opuszczeniu przez szkolną dziatwę, zagospodarowaniem pałacu zajęła się parafia. Nic z tego jednak nie wyszło, ku ubolewaniu miłośników dawnej architektury i konserwatorów sztuki.
Parafia w Woli Osowinskiej jest znacznie młodsza od tutejszego kościoła, który wybudowano w czasach dworskicj świetności miejscowości. Dzieje parafii są za to całkiem nieźl opisane. Na stronie internetowej Historia parafii i kościoła na stronie Gminnego Ośrodka Kultury w Borkach z/s w Woli Osowińskiej znajdziemy nie tylko ciekawy tekst ale i bogaty materiał fotograficzny poświęcony parafii.
Grzegorz Welik




Lubień - Parafia Św. Mikołaja


Lubień 89, 22-205 Wyryki
Proboszcz Ks. Janusz Strzałkowski

 tel: (82) 591-30-30

Rys Historyczny
Pierwotny kościół drewniany, w 1875 r. zamieniony został na cerkiew, rekoncyliowany w 1919 r. i tegoż roku erygowana parafia. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w 1938 r. Styl eklektyczny, w wystroju wnętrza elementy barokowe.
Księża pochodzący z parafii
Julian Sadowski
Tadeusz Wołos
Siostry zakonne pochodzące z parafii
Chrystiana Buska
Jolanta Wołos
Sylwia Chudaś

Lubień, parafia Św. Mikołaja. Pierwotny kościół drewniany, w 1875 roku zamieniony został na cerkiew, rekoncyliowany w 1919 roku i tegoż roku erygowana parafia. Obecny kościół parafialny murowany, wybudowany w 1938 roku. Styl eklektyczny, w wystroju wnętrza elementy barokowe. Miejscowości należące do parafii: Lubień, Horostyta, Ignaców, Kaplonosy, Lipówka, Marynki, Wyryki, Wyryki Kol., Zahajki, Zamołodycze.


Parafia Lubień jest wyjątkowa, jeśli chodzi o miejscowości, które zapisały się w historii Podlasia. Sam parafialny Lubień, wsławiony jest oporem unitów podlaskich, uwiecznionym przez księdza Józefa Pruszkowskiego w jego „Martyrologium”. Horostyta to ośrodek konspiracji przed powstaniem styczniowym, posiadłość jednego z najwybitniejszych działaczy powstańczych Bronisława Deskura. Wyryki, to miejsce bitwy powstańców styczniowych z wojskiem carskim.
O każdym z tych miejsc i każdym z tych wydarzeń można pisać poważne prace. Zresztą prace takie już powstały. Postawę parafian z Lubienia opisywał ksiądz Pruszkowski w swoim sławnym „Martyrologium, czyli męczeństwie unii na Podlasiu”. W drugiej połowie XIX wieku Lubień był liczącą 3400 wiernych unicką parafią dekanatu włodawskiego. Proboszcza tej parafii ks. Jana Charłampowicza zesłano do Rosji, gdyż miał wielki wpływ zarówno na parafian, jak i pozostałych księży unickich w dekanacie. W miejsce niezależnego ks. Charłampowicza osadzono powolnego władzom księdza z Galicji Jana Płocińskiego. Początkowo parafianie tolerowali narzuconego im kapłana, choć zaprzestali korzystania z jego posługi. Przestali chrzcić dzieci, zawierać związki małżeńskie, chodzić do kościoła. W 1873 roku cierpliwość unitów z parafii Lubień się wyczerpała. Wyprowadzili duchownego z parafii, a gdy ten rzucił się na nich z kijem, odpowiedzieli tym samym. Rozciągnęli Płocińskiego na śniegu i dotkliwie obili. Odpowiedź władz była błyskawiczna i bolesna: „Do lubieńskiej parafii przyszło wojsko na czteromiesięczny postój na koszt unitów i na niemiłosierne, codzienne batożenie wszystkich. Wierni byli pędzeni do podpisu na schizmę i do przeproszenia popa, gdy jednak skutecznie trwali w swoim uporze i ani schizmy nie przyjęli, ani popa nie przeprosili, wiec kozacy i wojsko zniszczyli unitów doszczętnie. Naczelnik ze strażnikami zlicytował ich dobytek, wpływowych gospodarzy zakuł w kajdany i jak złoczyńców wysłał do Rosji, w końcu, zostawiwszy we wioskach odarte ze wszystkiego mienia i ogołocone chatki, puste stodoły i łzy opuchłych z choroby i głodu unitów, barbarzyńcy opuścili Lubień z pieśnią i tryumfem i pospieszyli na urzędowy prawosławny odpust w Białej i Janowie, który miał być w ich mniemaniu wyrazem, „dobrowolnego” połączenia się unii ze schizmą”
Lubieńscy parafianie nie byli więc potulnymi barankami, potrafili się bronić. Do niepokornych Polaków należał też właściciel majątku Horostyta Bronisław Deskur. Ten potomek francuskiego oficera otrzymał rozległe dobra Horostyta jako posag żony Tekli Bobrownickiej. Przed powstaniem był działaczem rolniczym, zasłynął tym, że w 1861 roku zniósł w swoim majątku pańszczyznę, a ziemię darował chłopom na własność. Ci jednak nie przyjęli tej ziemi.
Od początku lat 60-tych XIX wieku Deskur organizował przedpowstaniową konspirację. To w jego dworze odbywały się spotkania, zebrania i ćwiczenia. W czasie powstania dziedzic Horostyty był naczelnikiem cywilnym województwa podlaskiego. Walczył też zbrojnie w licznych bitwach i potyczkach. W noc wybuchu powstania opanował nawet Radzyń Podlaski.
Po powstaniu Bronisław Deskur musiał uciekać z kraju. Był więziony i uciekał z więzienia. On, niegdyś zamożny dziedzic, musiał pracować jako zwykły robotnik we francuskich fabrykach. Warto poczytać pamiętniki Deskura, żeby wiedzieć, jak wyglądał los patrioty, tułacza w XIX wieku. Piękny życiorys miał również syn Bronisława Jan. Prawnik, bankier, notariusz, a gdy było potrzeba żołnierz – ochotnik, który bronił Lwowa podczas wojny polsko-bolszewickiej. Takich oto ludzi wydała parafia Lubień.
Grzegorz Welik



Konferencje Kół Naukowych UPH

17 maja i 20 maja Koła Naukowe na Wydziale Nauk Ścisłych UPH organizują dwie interesujące konferencje więcej

V ogólnopolska Konferencja interdyscyplinarna WZI

20 maja Koło Naukowe Programistów GEEK wraz z Kołem Naukowym Studentów Matematyki GRAF przy UPH w Siedlcach organizują konferencję
zobacz wszystkie