Na antenie

W NASZEJ RADIOWEJ RODZINIE PON. ŚR.

O godzinie 15.00 każdego dnia modlimy się koronką do Bożego Miłosierdzia, a potem spotykamy się w kręgu naszych dobrych przyjaciół. Dziś zaprasza ks. Dariusz Denisiuk.
zobacz wszystkie

Radiowa Niedziela

Zapraszamy na Radiową Niedzielę

2011-07-11 13:04:30
W najbliższą niedzielę, 17 lipca w ramach Radiowej Niedzieli odwiedzimy parafie: NMP Królowej Polski w Dubecznie, Św. Stanisława Kostki w Kosyniu.

Parafia NMP Królowej Polski


Dubeczno 165, 22-235 Hańsk
Proboszcz - tel: (82) 571-50-81
Rys Historyczny
Parafia erygowana w 1989 r. przez Bp Jana Mazura. Kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1984-1986, staraniem ks. Wiesława Wyrzykowskiego, ówczesnego proboszcza parafii Hańsk. Styl współczesny. Księgi metrykalne od 1989 r. Szkoła podst.: Dubeczno kl. I-III. Gimnazjum: Dubeczno.

Parafia erygowana w 1989 r. Kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1984-1986, staraniem ks. Wiesława Wyrzykowskiego, ówczesnego proboszcza parafii Hańsk. Styl współczesny. Miejscowości należące do parafii: Dubeczno.

Dubeczno położone jest w gminie Hańsk w powiecie włodawskim, w otulinie Poleskiego Krajobrazu Chronionego, swym zasięgiem obejmuje rozległy kompleks torfowisk, bagien i lasów. W pobliżu znajduje się jezioro Dubeczyńskie o pow. ok. 4 ha, otoczone szuwarami i trzęsawiskami.
Parafia w Dubecznie jest bardzo młoda i obejmuje tylko jedną miejscowość, czyli Dubeczno właśnie, które dzieli się na części o nazwach: Argentyna, Budki, Fabryczne, Gliniaki, Krzemienna, Szkolna, Topole i Warszawka.
Mogłoby się wydawać, że znalezienie jakichkolwiek informacji o tej miejscowości położonej na wschodnich krańcach Polski przysporzy wielu problemów. Tymczasem okazuje się, że Dubeczno to miejsce znane i szeroko opisane. Zarówno na poziomie naukowym, jak i popularnym. Dubecznu poświęconych jest kilka stron internetowych. Mają bowiem swoje strony: tutejsze Gimnazjum Publiczne, Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Dubeczno, czy drużyna piłkarska Hutnik Dubeczno. Sporo informacji o dziejach Dubeczna i jego mieszkańców znajdziemy w monografiach gminy Hańsk autorstwa Bogusława Seniuka oraz Andrzeja Wawryniuka.
Na zapisanych w dawnych dokumentach kartach historii Dubeczna najbardziej odcisnął się wiek XIX i XX. O XIX-wiecznym Dubecznie mamy informacje jako o części większych dobr ziemskich w Hańsku. W drugiej połowie XIX w. należały one do Wolfa Jarmułowicza i były największym w żydowskich rękach majątkiem ziemskim na terenie guberni siedleckiej.
Rozwój obecnej wsi Dubeczno związany jest z przemysłem, który należał raczej do wyjątków w gospodarstwach ziemiańskich tej części Polski. Chodzi o hutę szkła, z której Dubeczno słynie do dzisiaj. Autorzy opracowań o Dubecznie datują powstanie tutejszej huty szkła albo na drugą połowę wieku XIX, albo nawet 100 lat wcześniej. Wiążą ją z żydowskimi właścicielami Dubeczna, choć założycielem zakładu mógł być wcześniejszy dziedzic Hańska Ludwik Okęcki. Bezsprzecznie jednak rozwój huty od ostatnich dekad XIX w. po lata 40. XX w. wiąże się z właścicielami huty z rodziny Szuldbergów. Za ich czasów powstał kanał, którym doprowadzano wodę oraz kolejka wąskotorowa, którą dostarczano pozostałe surowce i materiały. Pracujące w hucie maszyny opalano torfem, którego pokłady znajdowały się w pobliżu. W czasach przedwojennej świetności huta zatrudniała blisko 500 osób. Dzięki przemysłowi i Dubeczno było ważnym ośrodkiem. Dośc powiedzieć, że do miejscowej szkoły uczęszczało ponad 600 uczniów.
W czasie II wujny światowej zakład przejęli Niemcy, a po wojnie został upaństwowiony. Obecnie znowu znajduje się w prywatnych rękach.
Dubeczno było przykładem typowego dla okolic Włodawy tygla narodowościowego i wyznaniowego. W okresie dwudziestolecia międzywojennego mieszkali tu Polacy, Żydzi, Ukraińcy oraz znaczna liczba Niemców. Ci ostatni osiedlili się w Dubecznie na początku XX w. Wtedy do mieszkańców Dubeczna wyznań katolickiego, prawosławnego i mojżeszowego, dołączyli ewangelicy i baptyści. O obecności tych ostatnich przypomina półhektarowy cmentarz ewangelicki, położony w polu, ok. 1,5 km od szosy Hańsk – Osowa.
Tragiczną wojenną przeszłość Dubeczna przypomina leśna mogiła żołnierza polskiego o nieustalonym nazwisku, starszego strzelca z Korpusu Ochrony Pogranicza w Bereznie, który zginął 29 września 1939 r.
Jest też w Dubecznie miejsce, które świadczy o starszej niż kilkusetletnia tradycji tej miejscowości. To starożytny kurhan, który archeolodzy badali w ostatniej ćwierci XX w.

Grzegorz Welik



Parafia Św. Stanisława Kostki

Kosyń 52, 22-230 Wola Uhruska
Proboszcz - tel: (82) 591-67-66
Odpusty:    św. Stanisława Kostki, św. Apostołów Piotra i Pawła, Matki Bożej Fatimskiej - Osowa
Rys Historyczny
Parafia erygowana w 1946 r. Kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1888-1890. Styl bizantyjski.

Kosyń, parafia Św. Stanisława Kostki. Parafia erygowana w 1946 r. Kościół parafialny murowany, wybudowany w latach 1888-1890. Styl bizantyjski. Miejscowości należące do parafii: Kosyń, Macoszyn Duży, Macoszyn Mały, Osowa, Osowa-Podlaski.


Erygowana tuż po drugiej wojnie światowej parafia Kosyń należy do stosunkowo młodych parafii w diecezji siedleckiej. Na jej stronie internetowej znajdziemy sporo informacji o dziejach parafii i tworzących ją miejscowości. Czasem jest to historia pełna tragicznych tajemnic.
Do podręczników historii walk niepodległościowych trafiła na przykład Osowa. Ta miejscowość była świadkiem zmagań polskich powstańców styczniowych z carskim wojskiem. 5 i 6 lipca 1863 roku starł się pod Osową liczący 600 ludzi oddział majora Władysława Ruckiego, z liczącym z górą tysiąc żołnierzy i wyposażonym w armaty wojskiem rosyjskim. Bitwa ta nie została rozstrzygnięta. W ostatni dzień 1863 roku w kolejnej bitwie pod Osową walczyły powstańcze oddziały dowodzone przez Szydłowskiego, Ejtminowicza, Ponińskiego i Krukowieckiego. Była to typowa bitwa konna, bowiem i po polskiej, i po rosyjskiej stronie walczyli tu tylko jeźdźcy.
Tereny parafii Kosyń położone nad rzeką Tarasinką pomiędzy linią kolejową i szosą do Włodawy były też miejscem walk Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie gen. Franciszka Kleeberga we wrześniu 1939 roku. Z czasami tamtymi wiążą się wydarzenia tragiczne i tajemnicze. Wydarzeniami w Kosyniu i Macoszynie Dużym zajął się nawet Instytut Pamięci Narodowej. Prowadzone przez lubelski oddział IPN śledztwo przyniosło informacje, że w końcu września 1939 roku, rejon wsi Kosyń był miejscem działań zbrojnych prowadzonych przez Samodzielną Grupę Operacyjną „Polesie”. W okolicach Kosynia przemieszczały się w tym czasie grupy żołnierzy różnych formacji wojskowych. Żołnierze ci, wycofując się, szukali schronienia w napotykanych domostwach. W tamtym okresie, zamieszkały w Kosyniu gospodarz narodowości ukraińskiej Iwan B., był widziany przez swoich sąsiadów, jak przyjmował w gościnę polskich żołnierzy, po których następnie ginął wszelki ślad. Iwana B. widywano później w ubraniu złożonym z elementów polskiego umundurowania wojskowego. Iwan B. został pozbawiony życia przez Niemców w 1944 roku, w nieustalonych okolicznościach. W latach pięćdziesiątych, w trakcie remontu stodoły w tym gospodarstwie, ujawniono kości. Nie zdołano jednakże ustalić, czy były to kości ludzkie, czy zwierzęce – po przybyciu funkcjonariuszy MO na miejsce zdarzenia, kości były już uprzątnięte i nigdy ich nie odnaleziono. Jak twierdziły żona Iwana B. Maria oraz jego córki, Nadzieja i Zofia, w miejscu ujawnienia kości, przed laty, zakopano zwierzę domowe. Inną wersję podawali robotnicy, którzy remontowali stodołę. Według nich, w trakcie prac natknęli się na kości ludzkie. Z informacji zasięgniętej w Archiwum Państwowym w Lublinie wynika, że w aktach dotyczących żołnierzy poległych w 1939 roku i grobownictwa wojennego, nie odnaleziono informacji na temat mordu dokonanego na żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza, we wsi Kosyń.
Przesłuchany w charakterze świadka Henryk D. zeznał m. in., iż we wrześniu 1939 roku, widział młodych Ukraińców, którzy eskortowali polskich oficerów. Oficerów tych umieszczono w sklepie w Kosyniu, a następnego dnia rozstrzelano w lesie. Z Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża uzyskano protokół nr 104 ekshumacji dokonanej w dniu 5 grudnia 1949 roku w Kosyniu. Z jego treści wynika, że po rozkopaniu znajdującej się w lesie mogiły, wydobyto zwłoki czterech żołnierzy polskich, zamordowanych w 1939 roku przez bandy ukraińskie. Trzech ofiar nie zdołano zidentyfikować, natomiast w odniesieniu do czwartej z nich ustalono w niepełnym brzmieniu nazwisko, rozpoczynające się od liter „Klim…”. Było to możliwe do stwierdzenia na podstawie odnalezionej przy zwłokach legitymacji Krzyża Walecznych Nr 1577, nadanego rozkazem 3 Dywizji Legionów.
W toku śledztwa ustalono ponadto, iż w latach 70 – tych XX wieku, w trakcie prac ziemnych w Macoszynie Dużym, ujawniono ludzkie szczątki. Świadek Bogumiła K. zeznała, że zwłoki w stanie zeszkieletowania znajdowały się w mundurach i w obuwiu wojskowym, tzw. oficerkach. Inni świadkowie podawali o odnalezieniu we wskazanym miejscu szczątków jednej osoby, przy czym jeden z nich relacjonował, iż szczątki ubrane były w mundur wojskowy, drugi ze świadków tego nie potwierdził. Żadnych innych okoliczności tego zdarzenia nie zdołano ustalić.
Przesłuchani świadkowie podali w zeznaniach informacje, związane z zasłyszanymi przez nich innymi zdarzeniami, dotyczącymi: - spalenia domu należącego do małżeństwa M. w Kosyniu oraz zastrzelenia w tym czasie dwojga osób: - zabójstwa dwojga starszych osób o nieustalonych personaliach w Macoszynie Dużym, - ujawnienia podczas prac remontowych stodoły w Petryłowie szczątków dwóch polskich żołnierzy „powiązanych drutem kolczastym” i – pozbawienia życia czterech nieustalonych osób narodowości żydowskiej, rozstrzelanych w lesie, w okolicy Kosynia. Świadkowie nie podali żadnych bliższych danych w przedmiocie wskazanych zbrodni. Nie zdołano w tym względzie uzyskać żadnych innych dowodów.
W tym stanie rzeczy, śledztwo w sprawie powyższej umorzono, przyjmując jako podstawę niewykrycie sprawców zbrodni, natomiast w odniesieniu do dwóch zdarzeń, z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.
Tyle informacje IPN. Tajemnice wciąż kryje ziemia, ale ludzie żyją bardziej teraźniejszością. Dzisiejszy Kosyń to piękne tereny Sobiborskiego Parku Krajobrazowego, to unikalna przyroda i bogata oferta agroturystyczna, z której słynie cała gmina Wola Uhruska.

Grzegorz Welik


[jk]

Konferencje Kół Naukowych UPH

17 maja i 20 maja Koła Naukowe na Wydziale Nauk Ścisłych UPH organizują dwie interesujące konferencje więcej

V ogólnopolska Konferencja interdyscyplinarna WZI

20 maja Koło Naukowe Programistów GEEK wraz z Kołem Naukowym Studentów Matematyki GRAF przy UPH w Siedlcach organizują konferencję
zobacz wszystkie