Na antenie

DOBRY WIECZÓR Z KRP

DOBRY WIECZÓR z KRP to dziennik Radia Watykańskiego oraz nasza wieczorna modlitwa. Zapraszamy do wspólnej modlitwy różańcowej, śpiewu Apelu Jasnogórskiego i pacierza.
zobacz wszystkie

Blok promocyjny

Ile kosztuje sprowadzenie auta?

foto
2020-06-18 14:25:00
Pytanie wydaje się proste – wiele firm świadczących podobną usługę jest w stanie przecież po prostu podać jedną kwotę, ewentualnie jakieś niezbyt szerokie widełki. A jednak. Praktyka pokazuje, że koszt sprowadzenia samochodu z zagranicy może być bardzo, bardzo różny. Od czego zatem to zależy?

Odległość: kryterium bezsporne

Z jedną rzeczą dyskutować się nie da: im dalej, tym drożej. Po samochód ktoś musi pojechać, co często oznacza wysłanie lawety. Nawet jeśli nie, to transport jakąkolwiek metodą musi pochłonąć pewne środki, a im dalej, tym więcej czasu i paliwa jest potrzebne. Tutaj zatem rozpiętość cenowa nie będzie przesadnie duża, ale w większości przypadków kilka tysięcy złotych to koszt samego sprowadzenia pojazdu fizycznie do Polski.

To kwestia formalności…

Ponieważ pod pojęciem „sprowadzenia” zwykle kryje się nie tylko fizyczne przemieszczenie pojazdu, ale też legalizacja transakcji, to sprawa może się skomplikować. Tak naprawdę bowiem wiele będzie zależało od tego, ile spraw urzędowych trzeba będzie załatwić. Już sama kwestia przeniesienia prawa własności może być problematyczna, ponieważ trzeba albo pisać dwie umowy, albo udzielać upoważnienia. Owszem, nie jest rzadkością po prostu sfałszowanie podpisu nabywcy za jego wiedzą i zgodą, ale to nie tylko niezgodne z prawem, ale i ryzykowne dla absolutnie wszystkich, którzy biorą udział w takiej transakcji. Kolejna sprawa to różnice formalne między krajami. Niby w ramach UE obowiązują te same przepisy, ale na to nakładają się różne regionalne regulacje, które sprawiają, że sprowadzenie samochodu z jednego kraju może wiązać się z większymi wydatkami niż z innego. To jednak nieważne, ponieważ nadal nie tutaj leży pies pogrzebany.

Sprowadzić, ale co?

Podstawowy problem z ustaleniem ceny wynika z tego, co jeszcze taka usługa obejmie. Sprawdzenie VIN-u to prosta sprawa, bo wystarczy uruchomić carVertical.com, wpisać numer podany przez sprzedawcę i historia auta jest dostępna praktycznie od razu. To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o sprawdzanie używanych aut. Ktoś musiałby je obejrzeć na podnośniku, dobyć jazdę próbną i – mówiąc ogólni – upewnić się, czy dane z baz znajdują pokrycie w faktycznym stanie samochodu. I ta usługa może być sporym wydatkiem. Oczywiście nie chodzi o samo sprawdzenie grubości lakieru, które jest bodaj najbardziej przereklamowanym i niepotrzebnym etapem ze wszystkich, ale sama weryfikacja stanu technicznego samochodu może kosztować mniej więcej do tysiąca złotych. To kwota, którą trudno przeoczyć, ale też wydatek, którego nie należy odsuwać – po sprowadzeniu auta do Polski będzie już za późno, żeby się wycofać.

A może prowizja?


Niektóre firmy oferujące sprowadzenie pojazdów z zagranicy starają się uprościć cennik, określając swoją stawkę jako procent od wartości transakcji z jakimś górnym i dolnym progiem. Efekt jest taki, że zamiast prostego cennika, powstaje dość skomplikowany wzór do obliczeń kosztów, a w praktyce i tak zostaje jeszcze spora przestrzeń dla nadużyć i niedomówień. Generalnie więc nie da się odpowiedzieć na pytanie o to, ile będzie kosztowało sprowadzenie samochodu, bo to zależy od zbyt wielu czynników. Najczęściej płaci się 5-10 tysięcy, ale znów: to tylko widełki, które nie uwzględniają pewnych indywidualnych czynników. Pozostaje więc weryfikacja tego, co się tylko da, we własnym zakresie, a resztę trzeba ustalić bezpośrednio z firmą, która podejmie się realizacji tego zadania.